Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS13 / 17 · historia dnia3 min · 626 słów · 17 źródeł

Belgijska winieta pod lupą TSUE

Napisane przez SIto brief AI · 11 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

A domestic tax offset transforms a common road into a monumental bureaucratic barrier.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Belgia chce od maja 2027 r. wprowadzić cyfrową winietę dla wszystkich samochodów korzystających z jej dróg. Sama opłata nie jest problemem. Prawo UE dopuszcza takie rozwiązania w ramach dyrektyw o eurowiniecie, czyli unijnych zasad pobierania opłat drogowych, pod warunkiem że system nie dyskryminuje ze względu na obywatelstwo. Ryzyko pojawia się gdzie indziej: Belgia miałaby równolegle zmienić krajowe podatki od samochodów tak, by belgijscy kierowcy de facto odzyskali koszt winiety, podczas gdy Holendrzy, Francuzi i Niemcy płaciliby pełną stawkę.

Niemiecki precedens

TSUE już raz zatrzymał dokładnie tak skonstruowany system. W 2019 r. w sprawie Austria przeciwko Niemcom (C-591/17) Trybunał uchylił niemiecką opłatę dla samochodów osobowych, ponieważ Berlin połączył ją z obniżkami podatku od pojazdów dla aut zarejestrowanych w Niemczech. W przepisach opłata wyglądała neutralnie. W praktyce ciężar ponosili kierowcy z zagranicy, bo niemieccy właściciele samochodów dostawali rekompensatę przez system podatkowy.

Trybunał uznał to za dyskryminację pośrednią na gruncie art. 18 TFUE, który zakazuje dyskryminacji ze względu na obywatelstwo na jednolitym rynku. Wniosek z tamtego wyroku jest prosty: opłata formalnie równa dla wszystkich narusza prawo UE, jeśli jej ekonomiczny ciężar spada głównie na kierowców zagranicznych. Niemiec nie uratowało to, że tekst ustawy nie wymieniał narodowości. Liczyło się saldo: kto ostatecznie płaci.

Z belgijskich doniesień wynika, że powstaje podobna konstrukcja. BRUZZ opisuje winietę jako element szerszej reformy podatków komunikacyjnych. Według niemieckojęzycznego belgijskiego portalu BRF koszty ponoszone przez belgijskich mieszkańców mogłyby zostać „skompensowane lub rozliczone przez podatek komunikacyjny”, czyli roczną opłatę rejestracyjną płaconą przez właścicieli samochodów w Belgii. Jeżeli belgijski kierowca zapłaci za winietę, ale odzyska tę kwotę w niższym podatku od auta, system zacznie przypominać niemiecki model zakwestionowany przez TSUE.

Kluczowe będzie to, kto i jak zaprojektuje rekompensatę. W Belgii podatki rejestracyjne od pojazdów leżą w kompetencji trzech regionów: Flandrii, Walonii i Regionu Stołecznego Brukseli, a nie rządu federalnego. To nie jest techniczny szczegół. W niemieckiej sprawie Trybunał badał łączny efekt ekonomiczny całego pakietu, a nie samą opłatę drogową w oderwaniu od podatków. Jeśli choć jeden region ułoży ulgę tak, by mieszkańcom znosiła koszt winiety, cały system może zostać zaatakowany jako dyskryminacyjny.

Holenderski problem graniczny

Najostrzej reaguje Holandia. Minister infrastruktury Vincent Karremans nazwał plan „rozczarowującym” i naciskał na flamandzkiego odpowiednika, by osoby regularnie przekraczające granicę potraktowano łagodniej. Dla Holendrów nie jest to abstrakcyjny spór o konstrukcję podatkową. Mieszkańcy Brabancji Północnej, Zelandii i Limburgii codziennie jeżdżą do Belgii do pracy, na zakupy albo do rodziny. Część z nich przekracza granicę kilka razy w tygodniu. Ogólnokrajowa winieta zmienia więc zwykłe życie w regionie przygranicznym w regularny koszt drogowy.

Holenderski sprzeciw nie przerodził się jeszcze w sprawę sądową. Według doniesień ANP-BELGA belgijska propozycja ma trafić do Komisji Europejskiej w sierpniu. Jeżeli projekt naruszałby prawo UE, KE może uruchomić postępowanie naruszeniowe, czyli formalną ścieżkę prowadzącą państwo członkowskie przed TSUE. Holandia mogłaby także wnieść rzadką skargę państwo przeciwko państwu, ale dopiero po przejściu przez Komisję. Na razie taki krok nie został wykonany.

Na tym etapie sprzeciw ma głównie holenderski charakter. Niemiecki ADAC, największe stowarzyszenie kierowców w Niemczech, nadal opisuje belgijskie autostrady jako zasadniczo bezpłatne dla samochodów osobowych, co pokazuje, jak widoczna byłaby zmiana. Berlin jednak nie protestuje, a dostępne informacje nie wskazują, by wokół sprawy tworzyła się szersza koalicja sąsiadów Belgii.

Wszystko rozstrzygnie konstrukcja systemu

Argument Belgii za opłatą drogową jest zrozumiały: zagraniczne samochody korzystają z belgijskiej infrastruktury, więc zasada płacenia za użytkowanie da się obronić. Prawnie decydujące będzie jednak węższe pytanie: czy belgijscy kierowcy faktycznie zapłacą mniej niż wynosi nominalna cena winiety, podczas gdy kierowcy z zagranicy poniosą pełny koszt. Odpowiedź zależy od tego, jak regiony belgijskie rozwiążą kompensację w podatku od samochodów.

Ostateczny tekst projektu nie jest jeszcze publiczny. Komisja Europejska, która ma przyjrzeć się propozycji w sierpniu, powinna ocenić go zanim winieta zacznie obowiązywać. Jeśli Belgia zaprojektuje rzeczywiście równy koszt dla wszystkich użytkowników dróg, system ma szansę się utrzymać. Jeśli powstanie kolejna wersja niemieckiego mechanizmu rekompensaty, TSUE już pokazał, gdzie taki model się kończy.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/11/2026, 2:33:33 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260711_005007
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology