Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS11 / 18 · historia dnia3 min · 640 słów · 24 źródeł

Belgia grozi wyjściem z programu fregat

✦
Napisane przez SIto brief AI · 20 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

The junior partner finds itself crushed by the weight of an unmovable contract.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Belgijski minister obrony postawił Holandii i stoczni Damen termin do października: albo wspólny program fregat zostanie naprawiony, albo Belgia z niego wyjdzie. Koszt jednego okrętu miał wzrosnąć ponad dwukrotnie, do około 1,3 mld EUR (RTBF), a pierwsza dostawa przesunęła się na 2033 r. (Le Soir). Projekt miał pokazać, że małe marynarki NATO mogą kupować taniej i rozsądniej, jeśli połączą siły. Na razie pokazuje raczej, co dzieje się wtedy, gdy słabszy partner płaci rachunki, ale nie ma skutecznego hamulca bezpieczeństwa.

Kto prowadzi kontrakt, kto tylko płaci

Belgijsko-holenderska współpraca morska została podzielona według typów okrętów. Belgia prowadzi wymianę niszczycieli min, Holandia odpowiada za wymianę fregat. Państwo wiodące zarządza relacją z przemysłem, prowadzi kontrakt i podejmuje codzienne decyzje. Partner dokłada swoją część pieniędzy i odbiera okręty, ale nie siedzi naprzeciw stoczni przy najważniejszym stole.

Taki układ jest wygodny, dopóki program idzie zgodnie z planem. Ścieżka minowa, prowadzona przez Belgię, nie wywołała podobnego kryzysu: okręt Tournai przygotowuje się do prób morskich, a starsze jednostki są już przekazywane Bułgarii (Army Recognition, Baird Maritime). Dwanaście okrętów, budowanych przez Naval Group, pozostaje w harmonogramie (Naval Group).

Załamała się część fregatowa, kierowana przez Holandię. W czerwcu 2023 r. holenderskie ministerstwo podpisało z Damenem kontrakt na cztery fregaty zwalczania okrętów podwodnych, po dwie dla każdej marynarki (Dutch Defence).

Co poszło źle i ile to kosztuje

Według NRC problem zaczął się od projektu. Uzbrojenie i sensory przestały mieścić się w planowanym kadłubie. Większy kadłub oznacza zmianę napędu, stateczności i kosztów. Okręt urósł, a razem z nim budżet.

Dla belgijskiego rządu to kwestia politycznie trudna do obrony. Minister Theo Francken twierdzi, że koszt wzrósł z około 600 mln EUR za okręt. Belgijskie media podają, że kwota może dojść do 1,8 mld EUR w cenach z 2022 r. (RTBF). To deklaracje ministra i doniesienia prasowe, nie zweryfikowane wartości kontraktowe. Nawet ostrożniejsze szacunki oznaczają jednak podwojenie ceny.

Dostawa w 2033 r. oznaczałaby, że starzejące się belgijskie fregaty Leopold I i Louise-Marie mogą zostać wycofane bez następców. Około 2030 r. Belgia może nie mieć ani jednego gotowego do użycia okrętu eskortowego, akurat wtedy, gdy NATO oczekuje od europejskich flot większych zdolności do zwalczania okrętów podwodnych na Atlantyku i Morzu Północnym.

Rynek istnieje, wolnych mocy prawie nie ma

Francken chce do października dostać alternatywne oferty od stoczni francuskich, niemieckich, hiszpańskich, włoskich i tureckich. Francuska Naval Group produkuje seryjnie fregaty FDI, ale jej stocznia w Lorient ma portfel zamówień zapełniony do 2034 r. (franceinfo). Hiszpańska Navantia właśnie położyła stępkę pod trzeci okręt klasy F-110, ale te fregaty dopiero wchodzą do służby w Hiszpanii (La Voz de Galicia). Europejskie stocznie fregatowe mają dziś pełne kalendarze. Brakuje nie projektów, lecz wolnych miejsc na liniach produkcyjnych.

Zmiana dostawcy nie jest więc prostą ucieczką. Niemcy niedawno anulowały własny program fregat z Damenem jako głównym wykonawcą i zwróciły się ku konkurencyjnemu TKMS. Ta decyzja już wywołała zarzuty bezprawnego wypowiedzenia i groźbę roszczeń liczonych w miliardach (Zeit, NZZ). Zerwanie kontraktu obronnego rzadko bywa czystym restartem. Może przerodzić się w wieloletni spór prawny.

Pułapka

Belgia ma trzy złe wyjścia. Może zostać z Damenem i przyjąć przekroczenia kosztów oraz lukę we fregatach. Może wyjść z programu, ryzykując koszty rozwiązania umowy, utratę dotychczasowej pracy i kolejkę u nowego dostawcy. Może też użyć alternatywnych ofert jako nacisku, licząc, że Holandia wymusi na Damenie dostawy.

Nikt publicznie nie pokazał dotąd, jaka część porażki przypada na Damen, jaka na holenderskie zarządzanie programem, a jaka na zmieniające się wymagania belgijsko-holenderskie. Bez takiego rozliczenia październikowa decyzja będzie podejmowana częściowo po omacku.

Program niszczycieli min dowodzi, że wspólne zakupy uzbrojenia mogą działać. Program fregat pokazuje warunek: obaj partnerzy muszą z góry wiedzieć, kto może zatrzymać kontrakt, kto płaci za opóźnienia i co dzieje się wtedy, gdy państwo wiodące traci kontrolę nad wykonawcą. Belgia nie zapewniła sobie tych odpowiedzi. Każdy europejski rząd, który dziś forsuje wspólne zakupy obronne, powinien zadać pytanie Franckena przed podpisaniem umowy, nie po fakcie.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/20/2026, 2:32:25 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260720_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →