E3 omija UE w sprawie Ukrainy

A private channel for peace begins to melt under the glare of exclusion.
Kompozycja obrazu · tobriefFrancja, Niemcy i Wielka Brytania spotykają się w niedzielę na Downing Street z Wołodymyrem Zełenskim, budując osobny europejski kanał rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie. Szczyt E3 omija formalną unijną ścieżkę polityki zagranicznej, w której potrzebna jest jednomyślność 27 państw członkowskich, a więc każde z nich może zablokować decyzję. Trzy stolice wybierają format, który pozwala działać szybciej niż sama UE.
4 czerwca Zełenski opublikował list otwarty do Putina, proponując spotkanie twarzą w twarz w neutralnym państwie, pełne zawieszenie broni i wymianę jeńców w formule „wszyscy za wszystkich”. Dzień później Putin odrzucił tę propozycję na Petersburskim Forum Ekonomicznym, nazywając list „chamskim”. Kilka godzin później Pałac Elizejski ogłosił londyński szczyt.
Dlaczego USA zostawiły próżnię
Format E3 pojawił się dlatego, że amerykańska próba pokojowa utknęła. Plan zarysowany przez Trumpa i Putina podczas sierpniowego szczytu w Anchorage zakładał, że Ukraina odda Krym i Donbas oraz zrezygnuje z członkostwa w NATO. Kijów go odrzucił. Po ostatniej rundzie trójstronnych rozmów w Genewie sekretarz stanu Rubio przyznał, że proces „utknął”. Zapytany 5 czerwca o wymianę między Zełenskim a Putinem, Trump odpowiedział: „Niech sami to załatwią”.
Berlin twierdzi, że okno do dialogu z Rosją „powoli się otwiera”, ale zarazem podkreśla, że koordynacja z Waszyngtonem pozostaje „zasadą przewodnią”. Taka formuła sugeruje, że Niemcy nie dostały jeszcze od USA jednoznacznego politycznego przyzwolenia.
Państwa poza pokojem
Szybkość E3 ma swoją cenę: poza stołem znalazły się państwa najbardziej narażone na skutki ewentualnego porozumienia. Polska, największy wschodni członek UE i kraj o najwyższym w Europie udziale wydatków obronnych w PKB, obserwowała doniesienia, że doradca kanclerza Niemiec do spraw zagranicznych może szukać bezpośredniego kontaktu z wysłannikiem Putina bez konsultacji z Warszawą. Polscy analitycy ostrzegali przed porozumieniem z Rosją „ponad głowami państw leżących między Niemcami a Federacją Rosyjską”.
Włochy również nie chcą roli obserwatora. Minister spraw zagranicznych Antonio Tajani przekonywał, że „nikomu nie służy trzymanie naszego kraju poza grupą wiodącą”. Premier Giorgia Meloni nie pojechała jednak nawet na szczyt UE-Bałkany Zachodnie 5 czerwca, wybierając prezentację znaczka okolicznościowego.
Podobne zastrzeżenia mają państwa bałtyckie. Prezydent Estonii Alar Karis ostrzegł, że Putinowi nie wolno dawać „żadnego koła ratunkowego ani promienia nadziei, że agresja może się opłacić”. Tallinn odrzucił propozycję „członkostwa stowarzyszonego” Ukrainy, którą kanclerz Merz przedstawił w maju, a którą sam Zełenski nazwał „niesprawiedliwą”. Estonia domaga się pełnych negocjacji akcesyjnych.
Czego chce Moskwa
Wystąpienie Putina na forum w Petersburgu pokazało, że Kreml woli rozmowy dwustronne z Waszyngtonem, po których Europa dostałaby gotowe ustalenia do przyjęcia. Putin chwalił plan z Anchorage, żądał, by Ukraina zaakceptowała jego warunki przed jakimkolwiek spotkaniem, i powiedział rosyjskim żołnierzom, by zignorowali list Zełenskiego: „róbcie swoje, bracia”. Rosyjski wysłannik Kiriłł Dmitrijew oskarżył Europę o próbę „wykolejenia” kanału USA-Rosja.
E3 ma zapobiec właśnie takiemu scenariuszowi. Problem w tym, że Putin nie ma silnej motywacji, by poważnie rozmawiać z trzema europejskimi rządami, skoro może czekać na Trumpa. Spójność samej E3 też nie jest pewna: 5 czerwca szef urzędu kanclerskiego publicznie złagodził wypowiedzi Merza o negocjacjach, kilka godzin po tym, jak kanclerz sam je promował.
Nowy rząd Węgier pod przywództwem Pétera Magyara zniósł weta blokujące rozmowy akcesyjne Ukrainy z UE i odblokował zamrożone europejskie środki obronne, odwracając lata obstrukcji Viktora Orbána. Usunięcie jednego blokera nie rozwiązuje jednak głębszego napięcia. E3 może działać szybko właśnie dlatego, że omija zasadę jednomyślności, która daje głos Polsce, państwom bałtyckim i każdemu innemu członkowi UE. Poza pokojem zostają więc ci, którzy leżą najbliżej frontu.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 6/6/2026, 3:03:24 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260606_015007
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication