Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS01 / 05 · historia dnia3 min · 623 słów · 58 źródeł

EPA znosi limity emisji elektrowni

✦
Napisane przez SIto brief AI · 16 września 2026, 02:50
Jak powstała

Washington removes the limits as the heat keeps rising.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) podpisała 14 września ostateczne rozporządzenie uchylające większość norm emisji gazów cieplarnianych, które administracja Joe Bidena wprowadziła w 2024 r. Znikną limity dla istniejących bloków węglowych i nowych turbin gazowych. Ich konstrukcja opierała się na założeniu, że elektrownie będą stosować technologię wychwytywania dwutlenku węgla (EPA, Sidley).

Na tym Waszyngton może nie poprzestać. W odrębnym, nadal procedowanym projekcie EPA proponuje zniesienie pozostałych norm oraz wycofanie ustalenia, że emisje sektora elektroenergetycznego przyczyniają się do niebezpiecznego zanieczyszczenia powietrza (Sidley). To właśnie na tej konkluzji opierała się prawna podstawa regulowania przez agencję emisji CO₂ z elektrowni. Jej cofnięcie nie uchyli Clean Air Act ani nie odbierze przyszłej administracji możliwości przywrócenia przepisów, lecz zmusi ją do ponownego uzasadnienia regulacji od podstaw.

Co już przesądzono, a co pozostaje projektem

Podpisane rozporządzenie zacznie obowiązywać po publikacji w Federal Register, czyli urzędowym rejestrze amerykańskich aktów prawnych. Do 15 września jeszcze się w nim nie ukazało. Po wejściu w życie przepisy mogą zostać zaskarżone przez prokuratorów generalnych poszczególnych stanów lub organizacje ekologiczne. Kolejna administracja będzie też mogła zaproponować regulacje zastępcze.

Nie wyznaczono natomiast terminu przyjęcia dalej idącego projektu. Zanim EPA podejmie ostateczną decyzję, musi przeprowadzić konsultacje publiczne. Taka procedura trwa zazwyczaj kilka miesięcy.

Według EPA uchylenie norm przyniesie 300 mld USD oszczędności (EPA). Wcześniejszy projekt samej agencji wskazywał jednak na około 19 mld USD według wartości bieżącej, przy stopie dyskontowej wynoszącej 3% (Federal Register). EPA nie wyjaśniła, skąd wzięła się różnica. Z jej modeli wynika zarazem, że w 2035 r. roczne emisje CO₂ będą o 123 mln ton wyższe niż w przypadku utrzymania przepisów (regulations.gov). To wielkość dla jednego roku, a nie suma za całą dekadę.

Europa już wcześniej była narażona na różnicę kosztów

Decyzja EPA powiększa istniejącą wcześniej lukę regulacyjną między Stanami Zjednoczonymi a Europą. Europejski przemysł płaci za gaz i energię elektryczną znacznie więcej niż jego amerykańscy konkurenci. Raport Draghiego o konkurencyjności wskazał trzy główne przyczyny: utratę taniego gazu dostarczanego rosyjskimi gazociągami, unijny system handlu uprawnieniami do emisji, w którym przedsiębiorstwa płacą za każdą tonę wyemitowanego CO₂, oraz wyższe koszty sieci. Również plan działania KE na rzecz przystępnej cenowo energii uznaje te strukturalnie wysokie ceny za zasadnicze obciążenie dla konkurencyjności.

Zniesione normy nie wpływały jednak na bieżące koszty amerykańskich elektrowni. Wymuszały inwestycje dopiero w kolejnej dekadzie, ponieważ terminy dostosowania przypadały na lata 30. Żaden europejski rząd, instytut badawczy ani związek branżowy nie oszacował dotąd, jak konkretnie decyzja EPA przełoży się na ceny, produkcję lub inwestycje.

Na ewentualnej przewadze kosztowej producentów z USA najwięcej mogą stracić europejskie zakłady wytwarzające podstawowe chemikalia i nawozy. Gaz jest dla nich zarówno źródłem energii, jak i surowcem produkcyjnym. Hiszpańskie przedsiębiorstwa chemiczne już dziś płacą za niego kilkakrotnie więcej, niż wynoszą amerykańskie ceny referencyjne (FEIQUE).

CBAM chroni rynek unijny, ale nie europejski eksport

Unijny mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO₂ (CBAM) nakłada opłatę na importerów cementu, stali, aluminium, nawozów, wodoru i energii elektrycznej zależnie od emisji powstałych podczas ich produkcji. Bardziej emisyjny towar z USA będzie więc obciążony na rynku europejskim wyższym kosztem węglowym (Commission CBAM, CBAM Regulation). Mechanizm osłania unijny rynek, lecz nie pomaga europejskim eksporterom rywalizującym w Stanach Zjednoczonych i państwach trzecich. CBAM uwzględnia ponadto energię elektryczną zużytą do produkcji tylko niektórych objętych nim towarów, a całego sektora chemicznego nie obejmuje.

Decyzja EPA nie zmienia Europejskiego prawa o klimacie, które zobowiązuje UE do ograniczenia emisji netto o co najmniej 55% do 2030 r. i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Odwrót Waszyngtonu nie osłabia tych zobowiązań. Może natomiast zwiększyć presję na europejskich eksporterów z sektorów energochłonnych, którzy już wcześniej ponosili wyższe koszty, choć na razie nie ma dowodów na nowy, mierzalny wstrząs cenowy lub inwestycyjny. O konkurencyjności Europy rozstrzygnie przede wszystkim to, czy KE i stolice państw członkowskich przyspieszą wydawanie pozwoleń oraz inwestycje w sieci energetyczne. Problem istniał długo przed wrześniową decyzją EPA i pozostaje w europejskich rękach.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
9/16/2026, 1:42:12 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260916_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →