UE odrzuca wniosek premier Meloni o wyłączenie długu związanego z kryzysem energetycznym

Rome argues that energy security belongs in the same uniform as national defense.
Kompozycja obrazu · tobriefGiorgia Meloni chce, by Unia traktowała wydatki na kryzys energetyczny tak jak wydatki obronne: poza standardowymi limitami budżetowymi. Komisja Europejska odrzuciła ten postulat od razu, a niemiecki minister finansów poparł odmowę. Spór o techniczną klauzulę w pakcie fiskalnym staje się pierwszym poważnym testem nowych reguł budżetowych UE, zreformowanych zaledwie dwa lata temu i już poddanych presji politycznej.
Czego chce Meloni i dlaczego Bruksela mówi „nie”
Pakt Stabilności i Wzrostu, czyli unijne reguły ograniczające deficyt sektora finansów publicznych do 3% PKB, został przebudowany w kwietniu 2024 r.. Sztywne cele liczbowe zastąpiono bardziej indywidualnymi planami wydatkowymi, negocjowanymi przez państwa z Komisją. W marcu 2025 r. doszła do tego szczególna furtka: krajowa klauzula wyjścia, która pozwala rządom wyłączyć z kalkulacji deficytu wydatki obronne do 1,5% PKB przez cztery lata. Uruchomiło ją 17 państw. Włochy, Francja i Hiszpania tego nie zrobiły.
Argument Meloni jest prosty: skoro obrona otrzymała wyjątek z powodu zagrożenia geopolitycznego, to wydatki energetyczne wywołane kryzysem wokół cieśniny Ormuz powinny dostać podobne traktowanie. Problem polega na tym, że obecna klauzula obejmuje wyłącznie wydatki wojskowe, klasyfikowane w konkretnej kategorii statystycznej. Dopłaty do energii mieszczą się w innych liniach budżetowych. Aby je wyłączyć, trzeba byłoby albo zmienić prawo, albo uruchomić szerszą ogólną klauzulę wyjścia, która wymaga dowodu recesji w całej strefie euro (Parlament Europejski).
Fiskalna pułapka Włoch
Włoski dług publiczny wynosi 137,1% PKB, a deficyt za 2025 r. sięgnął 3,1% — nieznacznie powyżej progu 3% i powyżej celu, który sam rząd sobie wyznaczył (Investing.com, Eurostat). Prognozy wzrostu na 2026 r. oscylują wokół 0,8% (Komisja Europejska). MFW przekazał Rzymowi, że do 2027 r. potrzebna będzie nadwyżka pierwotna, czyli nadwyżka dochodów nad wydatkami przed kosztami obsługi długu, na poziomie 3% PKB — prawie czterokrotnie wyższym niż obecnie.
To napięcie przeniosło się do samego rządu Meloni. Minister obrony Guido Crosetto dwukrotnie pisał do ministra finansów Giancarla Giorgettiego, prosząc o zgodę na 14,9 mld EUR pożyczek z programu SAFE, czyli unijnego instrumentu finansującego wspólne zakupy uzbrojenia przez obligacje emitowane przez UE na preferencyjnych warunkach. Giorgetti nie odpowiedział. Termin mija z końcem maja. 14 maja Crosetto publicznie okazał zniecierpliwienie, co we włoskiej polityce odsłoniło skalę sporu wewnątrz gabinetu (Il Sole 24 Ore).
Rachunek Giorgettiego jest czytelny: nie wiązać państwa dodatkowym długiem obronnym na 14,9 mld EUR, jeśli Bruksela nie da równolegicznej elastyczności w sprawie energii. Albo pakiet, albo nic.
Berlin nie ustępuje
Kanclerz Friedrich Merz uznał istniejące wyłączenie obronne za rozwiązanie „już na granicy tego, co akceptowalne”. Niemiecki Federalny Trybunał Obrachunkowy ostrzegł, że wyjątek dla obronności może stać się „standardową regułą zaciągania długu”, skoro ponad 96% planowanych pożyczek federalnych na 2029 r. miałoby mieścić się właśnie pod tym wyłączeniem.
Same Niemcy wydają w 2026 r. około 10 mld EUR na osłony energetyczne: obniżki podatku paliwowego, dopłaty do opłat sieciowych i niższe podatki od energii elektrycznej dla przemysłu (Bundesregierung). Berlin finansuje je jednak w ramach obowiązujących limitów, a nie przez nowe wyjątki na poziomie UE. Minister finansów Lars Klingbeil sygnalizował, że od 2030 r. nawet wyłączenia obronne powinny zostać ograniczone do 1% PKB. Niezależni ekonomiści doradzający niemieckiemu rządowi ostrzegli go wprost, że tempo wzrostu niemieckich wydatków, wynoszące 5,75%, już przekracza dopuszczalne przez UE 4,5%.
Do sprzeciwu dołączyła Holandia. „Odpowiedzią na wstrząsy nie może być większy dług” — argumentowała Haga.
Europa ledwie dwa lata temu zreformowała swoje reguły fiskalne. Wyjątek obronny był pierwszym odstępstwem. Jeśli podobne traktowanie dostaną wydatki energetyczne, następne w kolejce będą koszty adaptacji klimatycznej, migracji albo kolejnych kryzysów sektorowych. Każde wyłączenie osłabia limity wydatkowe, które reforma z 2024 r. miała przywrócić do realnego działania. Jak ujął to jeden z deputowanych CDU: „Kto stale ogłasza gospodarczy stan wyjątkowy, ten na trwałe unieważnia reguły takie jak hamulec zadłużenia”.
Meloni musi zdecydować przed końcem miesiąca. Może przyjąć pożyczki obronne z SAFE i wziąć na siebie fiskalny koszt tej decyzji. Może też grać na to, że Bruksela i Berlin ustąpią pierwsze.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 5/18/2026, 3:04:54 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260518_013004
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication