Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS03 / 08 · historia dnia3 min · 629 słów · 145 źródeł

Sojusznicy blokują próg 0.25% dla Ukrainy

Napisane przez SIto brief AI · 25 maja 2026, 03:50
Jak powstała

The proposed aid floor remains a small, isolated footing over a widening abyss.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaproponował pod koniec kwietnia, by każde państwo sojuszu przeznaczało co roku co najmniej 0,25% PKB na wojskową obronę Ukrainy. Sprzeciw zgłosiło pięć krajów: Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania i Kanada. Rutte przyznał 20 maja, że plan „nie uzyska jednomyślności, więc nie zadziała”. Propozycja upadła, ale zostawiła po sobie dość precyzyjną mapę pęknięć w NATO.

Przepaść między flanką a zapleczem

Gdyby wszystkie 32 państwa NATO przyjęły próg 0,25% PKB, roczna pomoc wojskowa dla Ukrainy sięgnęłaby około 143 mld USD, czyli niemal trzykrotnie więcej niż 45 mld USD przekazane w 2025 r.. Problem polega na tym, że sprzeciw wyszedł przede wszystkim od państw, które w relacji do wielkości własnych gospodarek wydają na Ukrainę najmniej. Skumulowany wkład wojskowy Francji od 2022 r. to około 0,3% PKB za cały okres wojny. Brytyjska obietnica Keira Starmera, 3 mld GBP rocznie, oznacza w praktyce około 0,1% PKB. Włoski wkład jest jeszcze niższy.

Po drugiej stronie stoją państwa, które próg Ruttego już przekraczają. Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Holandia, Dania i Norwegia poparły propozycję (The Telegraph, stenogram NATO, 21 maja). Estonia przeznacza 5% PKB na obronę i to ona, zanim Rutte przejął ten pomysł, promowała cel 0,25% dla Ukrainy. Polska wydaje na obronność 4,8% PKB. Państwa flanki płacą więcej, bo ich kalkulacja zagrożenia jest bezpośrednia, a nie abstrakcyjna.

Rutte nazwał tę asymetrię publicznie podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych w Helsingborgu: ciężar pomocy niesie sześć lub siedem państw. Reszta korzysta z politycznego komfortu wspólnej deklaracji bez porównywalnego rachunku budżetowego.

Pięć wet, różne kalkulacje

Francja buduje własną architekturę bezpieczeństwa. Ogłoszona przez Emmanuela Macrona w marcu 2026 r. doktryna „dissuasion avancée” rozszerza francuską współpracę nuklearną na osiem państw sojuszniczych, ale bez oddania kontroli nad decyzją o użyciu broni. Paryżowi bardziej odpowiada unijna pożyczka 90 mld EUR dla Ukrainy, zatwierdzona w kwietniu, bo instrumenty UE dają Francji większy wpływ niż natowskie zobowiązania. Deficyt, sięgający 5,1% PKB, zapewnia wygodne uzasadnienie polityczne, choć formalnie przekracza pułap z Maastricht, czyli unijną zasadę utrzymywania deficytu poniżej 3% PKB. Francja nie uruchomiła jednak klauzuli wyłączającej wydatki na dozbrojenie z reguł fiskalnych, z której skorzystało 17 innych państw członkowskich. Ograniczenie budżetowe działa więc wybiórczo.

Wielka Brytania znalazła się w innym klinczu. W tym samym okresie, w którym Londyn zablokował próg pomocy, rząd Starmera złagodził sankcje na diesel i paliwo lotnicze rosyjskiego pochodzenia poprzez General Trade Licence. Licencja była reakcją kryzysową na zamknięcie cieśniny Ormuz, ale formalnie ma charakter „bezterminowy”. Liderka opozycji Kemi Badenoch ujęła sprzeczność w Izbie Gmin prostym pytaniem: „Dlaczego ropa z Rosji jest akceptowalna, a ropa z Aberdeen nie?”. Realna brytyjska pomoc dla Ukrainy pozostaje wyraźnie poniżej poziomu 0,25% PKB, którego Londyn nie chciał poprzeć jako wspólnego standardu.

Włochy potraktowały dyskusję o pomocy jako element szerszych negocjacji z Brukselą. Giorgia Meloni powiązała udział Włoch w SAFE, nowym unijnym programie pożyczek obronnych pozwalającym państwom wspólnie finansować zakupy uzbrojenia, z uzyskaniem elastyczności w sprawie cen energii. Jej własny minister obrony Guido Crosetto publicznie naciskał na resort finansów, by zaakceptował program bez dodatkowego targu.

Niemcy, chwalone przez Ruttego, są przypadkiem bardziej niejednoznacznym. Berlin planuje 11,6 mld EUR pomocy dla Ukrainy w 2027 r., czyli około 0,26% PKB. Tyle że zgodnie ze ścieżką budżetową kwota ma spaść do 8,5 mld EUR w 2028 r., a więc poniżej progu proponowanego przez Ruttego. Pochwała dotyczy bieżącego zachowania, nie trwałego zobowiązania.

Wyjście awaryjne

Unijna pożyczka 90 mld EUR tworzy wygodną szarą strefę księgową. Z pierwszej transzy 28,3 mld EUR ma zostać przeznaczone na potrzeby wojskowe, a pierwsza wypłata spodziewana jest w czerwcu. Państwa UE mogą więc twierdzić, że ich udział we wspólnym europejskim długu jest wsparciem dla Ukrainy, przenosząc koszt z krajowych budżetów obronnych na bilans Unii. Właśnie taką elastyczność próg Ruttego miał zamknąć.

Szczyt w Ankarze zaplanowany na 7–8 lipca będzie musiał zmierzyć się z pytaniem, którego NATO wolałoby nie zadawać publicznie: czy sojusz może wiarygodnie pełnić funkcję zbiorowej gwarancji bezpieczeństwa, jeśli jego najwięksi członkowie systematycznie wydają mniej na zagrożenie, z którym najmniejsi żyją codziennie? Rutte może wrócić z łagodniejszą wersją, dobrowolną deklaracją albo politycznym celem bez jednomyślności. Dane są już jednak widoczne. Państwa flanki przestają prosić grzecznie.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
5/25/2026, 3:01:34 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260525_015006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology