Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS03 / 18 · historia dnia3 min · 623 słów · 32 źródeł

Niemcy kupują Tomahawki od USA

Napisane przez SIto brief AI · 10 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

A long-range strike capability arrives in Europe, tethered to a power source across the ocean.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Niemcy kupią amerykańskie pociski manewrujące Tomahawk. Kanclerz Friedrich Merz ogłosił porozumienie podczas szczytu NATO w Ankarze, przedstawiając je jako sposób na domknięcie jednej z najpoważniejszych luk w europejskiej obronie: zdolności do rażenia celów daleko za linią frontu (Euronews, DW). Wojskowo to decyzja łatwa do obrony. Politycznie pokazuje jednak dokładnie ten problem, który europejska „autonomia strategiczna” miała rozwiązać: w kluczowej kategorii uzbrojenia kontynent nadal sięga po Waszyngton.

Rok ciszy, potem warunkowa zgoda

Berlin wystąpił o zakup Tomahawków już w lipcu 2025 r. Waszyngton przez wiele miesięcy nie dawał odpowiedzi, choć zatwierdzał w tym czasie mniej istotne sprzedaże uzbrojenia dla Niemiec (Defense News). Gdy na początku roku USA wycofały się z własnego planu rozmieszczenia w Niemczech pocisków dalekiego zasięgu, ta zwłoka zaczęła wyglądać jak element politycznej presji (The War Zone). Berlin sprawdzał więc inne ścieżki: tureckie rakiety i partnerstwa z Ukrainą w obszarze dronów.

Komunikat z Ankary przełamał impas. Ministrowie obrony podpisali list intencyjny, a Waszyngton miał zobowiązać się do formalnej zgody eksportowej do sierpnia. To jednak nadal nie jest zamknięta transakcja. Sprzedaż musi przejść przez Foreign Military Sales, czyli amerykański rządowy system eksportu uzbrojenia (DSCA). Nie wiadomo publicznie, ile pocisków kupią Niemcy, kiedy je otrzymają, gdzie zostaną rozmieszczone i kto będzie odpowiadał za ich obsługę techniczną.

Co w teorii zyskuje wschodnia flanka

Tomahawk to precyzyjny pocisk manewrujący dalekiego zasięgu. Typhon, czyli system Mid-Range Capability armii USA, jest lądową wyrzutnią zdolną do jego odpalania (ZEIT). Rozmieszczony w Niemczech taki zestaw mógłby objąć zagrożeniem rosyjskie stanowiska dowodzenia, węzły logistyczne i rejony koncentracji wojsk w pobliżu Kaliningradu, Białorusi i zachodniej Rosji (Global Banking & Finance / Reuters). Odstraszanie konwencjonalne nie opiera się bowiem wyłącznie na wojskach stojących przy granicy. Liczy się także możliwość uderzenia w zaplecze sił, które dopiero wchodzą do walki. W maju EU Institute for Security Studies ostrzegał, że anulowanie amerykańskiego rozmieszczenia zostawiło lukę, której Europa nie jest w stanie szybko wypełnić własnymi systemami (EUISS).

Polskie media opisywały niemiecko-amerykańskie porozumienie jako częściową naprawę tej sytuacji (RMF24). Litewskie relacje łączyły zakup z bezpieczeństwem Bałtyku i rosnącą obecnością wojskową Niemiec w pobliżu Litwy (LRT). Tyle że ani Warszawa, ani Wilno nie potwierdziły publicznie, że niemieckie Tomahawki są wpisane w plany obrony państw bałtyckich na pierwsze godziny kryzysu. W scenariuszu wojny o Bałtyk takie pociski mają znaczenie. Nie wiemy jednak, czy będą zawczasu przypisane do konkretnych zadań, utrzymywane w gotowości i objęte jasną zgodą polityczną na użycie.

Paryż widzi problem zależności

Francja nie kwestionuje samej luki. Francuskie media przedstawiały zakup jako odpowiedź na rosyjskie Iskandery w Kaliningradzie i brak europejskiego odpowiednika Tomahawka (Le Monde, Le Figaro). Spór dotyczy tego, co dzieje się później. Kluczowe technologie Tomahawka, w tym naprowadzanie, oprogramowanie i chronione komponenty, pozostają pod kontrolą USA (Meta-Defense). Broń z niemiecką flagą nadal będzie zależna od amerykańskich łańcuchów dostaw, części zamiennych, serwisu i modernizacji.

Dla Paryża to dodatkowo bolesne, bo francusko-niemiecki projekt SCAF/FCAS, czyli program samolotu bojowego nowej generacji, już jest kruchy. Kolejny duży niemiecki kontrakt kierowany do Waszyngtonu osłabia argument, że Europa buduje własny przemysł obronny w najbardziej zaawansowanych segmentach. Merz odpowiada, że Tomahawki są pomostem do czasu opracowania europejskich alternatyw (DW). Problem, na który zwraca uwagę m.in. Friends of Europe, polega na tym, że takie pomosty często zostają na stałe. Wtedy znikają i presja polityczna, i pieniądze potrzebne do budowy prawdziwie europejskiego programu uderzeń dalekiego zasięgu.

Czego wciąż brakuje w tym komunikacie

To jest transakcja dwustronna między USA a Niemcami. NATO daje jej strategiczne tło, ale nie wydaje zgody i nie organizuje samej sprzedaży. Dopóki Berlin nie poda liczby pocisków, harmonogramu dostaw, miejsca bazowania, stanu wyszkolenia załóg oraz zasad autoryzacji odpalenia w szybko rozwijającym się kryzysie, Merz ogłosił przyszłą zdolność, a nie system, który Rosja już dziś musi wpisać do swoich kalkulacji. Te szczegóły powinny być znane przed formalnym zamknięciem sprzedaży w sierpniu.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/10/2026, 2:14:48 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260710_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology