Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS03 / 18 · historia dnia3 min · 628 słów · 42 źródeł

Hormuz podbija cenę gazu

✦
Napisane przez SIto brief AI · 18 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

The cost of maritime tension floats back to the European household budget.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta. Dla Europy problem zaczął się jednak wcześniej: nie od fizycznego braku surowca, lecz od ceny ryzyka. Od początku lipca militarna eskalacja między USA a Iranem uruchomiła mechanizm, który konflikt daleko od europejskich granic przekłada na rachunki za paliwo, gaz i transport. Nie chodzi o to, że do Europy przestaje płynąć energia. Chodzi o to, że cały świat zaczyna płacić więcej za pewność, że ona dopłynie.

Od ubezpieczenia do faktury

Przez Ormuz, wąskie przejście między Iranem a Półwyspem Arabskim, przepływa ok. 20 mln baryłek ropy dziennie i mniej więcej jedna piąta światowego LNG (CFR). Według danych MAE Europa odbiera tylko ok. 4% ropy i nieco ponad 10% LNG transportowanych tą trasą (Times of India). Na papierze to niewielka ekspozycja. W praktyce Europa kupuje energię po cenach ustalanych globalnie, więc wzrost ryzyka w Zatoce Perskiej natychmiast wchodzi do europejskich kontraktów.

Pierwszym ogniwem są ubezpieczenia. Składki od ryzyka wojennego dla statków wzrosły do 3-10% wartości jednostki, z ok. 0,25% przed konfliktem (The National). Polisy nadal są dostępne, ale ich koszt wystarcza, by podbić stawki frachtowe (LMA). Potem reagują benchmarki. Brent w fazach eskalacji zdrożał o ponad 15% (Tagesschau). Europejskie kontrakty terminowe na gaz przebiły 50 EUR za megawatogodzinę (Sky TG24). Amerykańska EIA pokazała dalszy etap tego procesu: zakłócenia w Zatoce podniosły marże rafineryjne na benzynie, dieslu i paliwie lotniczym, a właśnie tą drogą droższa ropa trafia do europejskiego transportu i logistyki (Hydrocarbon Engineering).

Trzy państwa, trzy kanały

Niemcy pokazują problem napełniania magazynów. W połowie lipca krajowe zapasy gazu wynosiły tylko ok. 45% (NDR). Jeśli globalny LNG drożeje latem, odbudowa zapasów przed zimą staje się kosztowniejsza nawet bez przerw w dostawach. Odpowiedź Berlina pozostaje na razie dyplomatyczna: grupa E3, czyli Francja, Niemcy i Wielka Brytania, wezwała do deeskalacji (Auswärtiges Amt). Rządy wciąż traktują kryzys głównie jako sprawę bezpieczeństwa, nie jako problem konsumencki.

Hiszpania pokazuje z kolei, dlaczego mała bezpośrednia zależność od Zatoki nie chroni przed wzrostem cen. Większość hiszpańskiego gazu pochodzi z Algierii, Rosji i USA; w danych za 2026 r. nie widać dużego dostawcy z Zatoki (DSN/CORES). LNG ma jednak cenę światową. Gdy ryzyko ograniczenia przepływów przez Ormuz rośnie, azjatyccy odbiorcy mocniej konkurują o alternatywne ładunki, a statki kierowane do Europy drożeją. Dla Hiszpanii ma to znaczenie, bo elektrownie gazowe dostarczały w lipcu 17,3% energii elektrycznej, przy cenach hurtowych mniej więcej o 30% wyższych niż rok wcześniej (EFE). Podczas fali upałów gazu w energetyce nie da się po prostu wyłączyć.

We Włoszech przeniesienie kosztów widać już na stacjach. Olej napędowy w samoobsłudze kosztował 17 lipca 2,059 EUR za litr, choć część wzrostu wynikała z wygasania krajowych ulg akcyzowych, a nie wyłącznie z napięć w Zatoce (Sky TG24). Dane ISTAT za czerwiec pokazały inflację ogółem na poziomie 3,0%, przy wzroście cen energii nieregulowanej o 13,3% rok do roku (ISTAT).

Bufory nie blokują cen

UE ma instrumenty na wypadek niedoboru. Państwa członkowskie muszą utrzymywać awaryjne zapasy ropy odpowiadające co najmniej 90 dniom importu netto, a unijne przepisy gazowe nakazują napełnianie magazynów przed zimą (Directive 2009/119/EC, Regulation 2022/1032). Takie bufory zmniejszają ryzyko fizycznego braku surowca. Nie usuwają jednak premii za ryzyko, czyli dodatkowej ceny płaconej za niepewność.

Najbliżej konsumentów są decyzje rządów krajowych: obniżki akcyzy, dopłaty do energii, transfery celowane. Ministrowie energii państw UE, pracujący w formacie Rady UE odpowiedzialnym za koordynację polityki energetycznej, mogą uruchamiać zapasy strategiczne albo przedłużać nadzwyczajne reguły rynkowe zastosowane po kryzysie gazowym z 2022 r. Na razie żaden z tych poziomów władzy nie sygnalizuje, że obecne przeszacowanie ryzyka uznaje za własny problem.

Europa płaci za wojnę, której nie prowadzi, przez łańcuch cenowy, którego jej instytucje nie są w stanie zatrzymać, lecz mogą go złagodzić. Jeśli letnie koszty napełniania magazynów zaczną przechodzić na zimowe rachunki, ministrowie energii UE nie utrzymają wygodnego podziału, w którym Ormuz jest wyłącznie sprawą bezpieczeństwa.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/18/2026, 2:11:11 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260718_005005
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →