Węgry rozszerzają antykorupcyjne odwołania

Hungary exposes closed corruption cases while the route forward remains obstructed.
Kompozycja obrazu · tobriefWęgierski spór z Komisją Europejską o zamrożone pieniądze z funduszu odbudowy wszedł w fazę, w której liczy się już nie sama deklaracja reform, lecz ich konstrukcja prawna. 26 sierpnia Budapeszt zmienił kodeks postępowania karnego tak, by każda osoba lub organizacja mogła zaskarżyć decyzję o odmowie wszczęcia albo umorzeniu postępowania w sprawach korupcyjnych. Policja i prokuratura będą musiały przekazywać zanonimizowane wersje takich decyzji Urzędowi ds. Integralności, czyli węgierskiemu organowi antykorupcyjnemu. Urząd opublikuje je w internecie, a od tego momentu zainteresowani będą mieli dwa miesiące na złożenie formalnego wniosku o kontrolę decyzji (Telex, Magyar Közlöny).
Data nie jest przypadkowa. Do 31 sierpnia Węgry mają wykazać, że spełniły antykorupcyjne warunki, określane w unijnym języku jako „super kamienie milowe”. Od nich zależy dostęp do około 10 mld EUR zamrożonych środków z unijnego funduszu odbudowy (komunikat Rady). Jak pisał To Brief, anonimowe źródła w Komisji i w Budapeszcie sygnalizowały, że Węgry mogą być blisko pozytywnej oceny. Publicznej analizy prawnej, która by to potwierdzała, dotąd jednak nie opublikowano.
Co naprawdę zmienia ustawa
Nowe przepisy nie oznaczają automatycznego otwarcia wszystkich spraw z czasów rządów Viktora Orbána. Rozszerzają istniejącą już procedurę kontroli decyzji prokuratury i policji. Dotychczas w praktyce korzystać z niej mogły przede wszystkim ofiary i pierwotni zawiadamiający. Teraz wniosek może złożyć każdy (Index, K-Monitor). Równie istotny jest obowiązek publikacji decyzji. Bez dostępu do dokumentu nie da się skutecznie zakwestionować sprawy, o której istnieniu opinia publiczna często nawet nie wiedziała.
Mechanizm wygląda następująco: wniosek trafia najpierw do organu, który zamknął sprawę. Jeżeli policja albo prokuratura nie zmieni własnej decyzji, akta przejmuje sędzia śledczy Sądu Rejonowego Buda-Central w Budapeszcie (UJBTK). Urząd ds. Integralności publikuje decyzje, ale sam ich nie rozstrzyga; może natomiast składać własne wnioski o kontrolę (Magyar Közlöny).
Zakres spraw obejmuje korupcję, nadużycie stanowiska, oszustwa budżetowe, zmowy przetargowe i powiązane z nimi pranie pieniędzy. Rozszerzenie z 2026 r. objęło także poważne przestępstwa przeciwko majątkowi narodowemu (Telex, Jogászvilág).
Liczby studzą oczekiwania
Procedura potrafi działać. Z danych Urzędu ds. Integralności wynika, że co najmniej w jednej sprawie prokuratura rejonowa uchyliła decyzję o umorzeniu i nakazała kontynuowanie śledztwa, a w innej sama wycofała wcześniejszą decyzję o zamknięciu postępowania (JOG/107/2025, JOG/53/2025). Tyle że obraz zbiorczy jest dużo mniej efektowny. K-Monitor, węgierska organizacja antykorupcyjna, podaje skuteczność na poziomie 13,8% w 2023 r., 5% w 2024 r. i 7% w 2025 r. (K-Monitor). Osobna analiza prawna objęła 101 spraw: 78 zakończyło się odrzuceniem wniosku, a tylko 11 uchyleniem decyzji (UJBTK).
Szef Urzędu ds. Integralności Ferenc Pál Bíró powiedział Politico, że z oceną węgierskiej ofensywy antykorupcyjnej wstrzyma się do 2027 r. Ostrzegł przy tym, że wpompowanie dużych środków publicznych w system z długą historią korupcji samo tworzy nowe ryzyka nadużyć (Politico).
Testem Komisji jest egzekwowanie prawa, nie kolejna ustawa
Budapeszt łączy zmianę w procedurze karnej z szerszym pakietem obietnic dotyczących kontroli funduszy. Przed sierpniowym terminem władze zapowiedziały m.in. rejestr wykluczający z przetargów skazane firmy, unijne narzędzia oceny ryzyka w programach finansowanych z UE oraz pierwsze kroki w stronę przystąpienia do Prokuratury Europejskiej, czyli organu prowadzącego transgraniczne postępowania dotyczące przestępstw naruszających interesy finansowe Unii (Schoenherr, Euronews).
Dla KE, która rozstrzyga o spełnieniu kamieni milowych, kluczowy wybór brzmi: oceniać formalne brzmienie przepisów czy ich rzeczywiste stosowanie. Rzecznik generalny TSUE, czyli prawny doradca unijnego trybunału, którego opinie nie są wiążące, ale mają znaczenie, argumentował już, że Komisja nie powinna była uwalniać środków związanych z Węgrami, dopóki reformy nie były „w mocy i skutecznie stosowane” (Onvista/Reuters). Dokumenty parlamentu niderlandzkiego podkreślają z kolei, że odzyskanie pieniędzy musi pozostać możliwe, jeśli wcześniejsze wypłaty okażą się błędnie uzasadnione (Rijksoverheid).
Zgodnie z zasadami funduszu odbudowy (rozporządzenie 2021/241, art. 24) Węgry muszą złożyć formalny wniosek o płatność, poparty dowodami i podsumowaniem audytu, zanim Komisja oceni wykonanie kamieni milowych. Taka ocena nie została jeszcze opublikowana. Nowa ścieżka odwoławcza jest realną poprawą: sprawy korupcyjne, które wcześniej mogły znikać w ciszy prokuratorskich decyzji, będą widoczne i możliwe do zakwestionowania. O tym, czy zmieni się skala odpowiedzialności, przesądzą jednak decyzje prokuratorów i sędziów, które Komisja będzie mogła zweryfikować, a nie sama ustawa uchwalona tuż przed terminem. Tę różnicę Komisja powinna jasno pokazać, gdy opublikuje swoją ocenę.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 8/27/2026, 1:54:11 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260827_005006
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication