Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS13 / 18 · historia dnia3 min · 568 słów · 24 źródeł

Łotwa liczy 7,634 prób z Białorusi

Napisane przez SIto brief AI · 10 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

A common border produces two worlds, as national emergencies override European norms.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Szef łotewskiej straży granicznej Guntis Pujāts mówi wprost: to Łotwa stała się dziś głównym celem Białorusi w organizowaniu nielegalnych przekroczeń granicy. W 2026 r. odnotowano tam 7 634 próby wejścia, a sieci przemytnicze działają na tyle agresywnie, że funkcjonariusze oddawali strzały ostrzegawcze (LRT). Sam mechanizm nie jest nowy. Nowe jest miejsce największej presji i to, co ta zmiana pokazuje o europejskiej ochronie granic: wspólnej w deklaracjach, lecz wciąż narodowej w kosztach i wykonaniu.

Kryzys, który zmienia miejsce

Dzienna statystyka litewska dobrze pokazuje skalę przesunięcia. 7 lipca Łotwa zawróciła na granicy z Białorusią 68 osób. Litwa 14. Polska 5 (LRT). Mińsk nie musi wywierać równomiernej presji na całej granicy. Wystarczy testować odcinki, koncentrować ruch i przenosić go tam, gdzie reakcja jest słabsza lub bardziej kosztowna politycznie.

UE rozpoznała ten mechanizm już w 2021 r. Rada Europejska, czyli forum szefów państw i rządów wyznaczające kierunek polityczny Unii, stwierdziła wtedy, że Europa nie zaakceptuje wykorzystywania migrantów jako narzędzia nacisku. Następnie rozszerzono sankcje wobec Białorusi, uznając takie działania za element ataku hybrydowego (European Council, Council). Cztery lata później sankcje nadal obowiązują, presja nie ustała, a realny ciężar spada na to państwo członkowskie, które akurat pilnuje najbardziej obciążonego fragmentu płotu.

Problem Łotwy staje się argumentem Polski

To, co zaczyna się na granicy łotewskiej, nie kończy się na Łotwie. Polskie służby zatrzymywały osoby, które przedostały się przez Łotwę, przejechały przez Litwę i zostały wykryte w ciężarówkach jadących na zachód. Od stycznia Polska odnotowała około 760 zatrzymań tylko na granicy z Litwą (PAP).

Warszawa wykorzystuje te przypadki jako argument za utrzymaniem kontroli wewnątrz strefy Schengen, czyli obszaru UE bez stałych kontroli paszportowych. Według polskich władz kontrole na granicach z Niemcami i Litwą przyniosły 3,84 mln sprawdzeń, 1 900 odmów wjazdu i niemal 1 200 przekazań w ramach readmisji (RMF24). Każda z tych liczb wzmacnia polityczne uzasadnienie dla przedłużania działań, które miały być czasowe, a w praktyce ograniczają swobodę przemieszczania się stanowiącą sens Schengen.

Presja wciąga już kolejne państwa regionu. Estonia, choć nie graniczy z Białorusią, wysłała drugą rotację funkcjonariuszy do wsparcia łotewskich patroli (PPA). Finlandia skierowała strażników granicznych na Łotwę, jednocześnie utrzymując zamknięcie własnej granicy z Rosją na podstawie krajowych przepisów nadzwyczajnych (Yle). Odpowiedzi pozostają narodowe, a to stopniowo podważa jednolitość, którą Schengen obiecuje na papierze.

Kto kontroluje stan wyjątkowy

Nowe unijne przepisy azylowo-migracyjne, obowiązujące po 2024 r., pozwalają rządom stosować szybsze i surowsze procedury graniczne w sytuacjach kryzysowych, także wtedy, gdy obce państwo celowo kieruje ludzi ku granicy (Crisis Regulation). Nie znoszą jednak prawa do ubiegania się o azyl. Kontrola wstępna, ocena szczególnej wrażliwości i gwarancje proceduralne nadal są prawnie wiążące.

Uwagi UNHCR do projektu łotewskiej ustawy azylowej pokazują, gdzie praktyka rozmija się ze standardem: w monitorowaniu praw, dostępie do poradnictwa prawnego, rozpoznawaniu osób wymagających szczególnej ochrony oraz w ograniczeniach stosowania detencji (UNHCR). W trzech państwach frontowych mechanizm jest podobny. Rządy traktują kryzys jako dowód skuteczności twardego egzekwowania granicy. Kontrole prawne, które mają zapobiegać nadużyciom, pozostają słabe.

Komisja Europejska już w 2021 r. zaproponowała środki nadzwyczajne dla Łotwy, Litwy i Polski (Commission). Dziś powinna publicznie rozliczyć, czy zabezpieczenia wpisane w nowy pakt migracyjny są stosowane na najbardziej obciążonych odcinkach granicy, czy omijane w imię skuteczności. Białoruś znalazła dźwignię tanią dla Mińska i kosztowną dla Europy. Zmusza Unię do zarządzania sprzecznością, której nadal nie rozwiązała: zewnętrzna granica ma być wspólna, ale jej obrona i polityczne koszty pozostają krajowe, a kontrola prawna przychodzi z opóźnieniem.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/10/2026, 2:39:13 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260710_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology