Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS07 / 08 · historia dnia3 min · 725 słów · 145 źródeł

Magyar rozmontowuje system Orbána

Napisane przez SIto brief AI · 20 maja 2026, 03:50
Jak powstała

The same supermajority that built the system now holds the data to dismantle it.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Péter Magyar wszedł do urzędu z narzędziem, które Viktor Orbán budował przez 16 lat: większością dwóch trzecich w parlamencie. Tisza zdobyła 141 z 199 mandatów przy 53% głosów, i to w systemie wyborczym zaprojektowanym przez Orbána tak, by Fidesz był praktycznie nie do ruszenia (Verfassungsblog). Teraz ten sam mechanizm działa przeciwko jego autorowi.

Taka większość daje Magyarowi możliwość zmiany konstytucji, odwracania nominacji sędziowskich i rozmontowania struktur, przez które majątek publiczny trafiał do ludzi związanych z Orbánem. Władza konstytucyjna na papierze nie rozwiązuje jednak dwóch problemów: dowody mogą znikać szybciej niż prokuratorzy zdążą je zabezpieczyć, a pieniądze z UE mogą przepaść, zanim reformy zostaną formalnie uznane.

Niszczarki, pendrive’y i prawnicy w ministerstwach

Ludzie Magyara znaleźli 15–20 worków z pociętymi dokumentami w piwnicy dawnego Ministerstwa Budownictwa. Leżały obok materiałów wyborczych Fideszu, w budynku administracji państwowej (Spiegel). Magyar złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i uruchomił anonimową platformę dla sygnalistów. Urzędnicy z kilku ministerstw mieli zgłaszać się do Tiszy z plikami na pendrive’ach, według doniesień w zamian za gwarancję utrzymania stanowisk (Forbes Hungary).

Z relacji węgierskich mediów wynika, że na czele kluczowych ministerstw Magyar postawił prawników z konkretnymi terminami na audyt i unieważnianie umów z czasów Orbána, w tym tych, które przenosiły majątek państwowy do fundacji powiązanych politycznie z poprzednią władzą.

Węgry zapowiedziały też przystąpienie do Prokuratury Europejskiej, czyli EPPO, unijnego organu ścigającego nadużycia przy wydawaniu pieniędzy UE. Orbán konsekwentnie odmawiał udziału w tej instytucji. Przyszły Europejski Prokurator Generalny Andrés Ritter wezwał do pośpiechu: „Czego szybko się nie zabezpieczy, zarówno dowodów, jak i majątku pochodzącego z przestępstwa, tego później prawie nie da się odzyskać” (Sonntagsblatt). Jeśli Budapeszt przyzna EPPO jurysdykcję wsteczną od momentu jej powstania w 2021 r., nadużycia przy dotacjach z epoki Orbána będzie można ścigać na poziomie europejskim.

Trzy miesiące na odblokowanie 10,4 mld EUR

Komisja Europejska zamroziła za rządów Orbána około 19 mld EUR należnych Węgrom środków unijnych, wskazując na naruszenia praworządności. Najpilniejsza część tej kwoty to 10,4 mld EUR z Funduszu Odbudowy i Zwiększania Odporności, czyli unijnego instrumentu inwestycyjnego po pandemii. Tu termin jest twardy: wszystkie kamienie milowe reform muszą zostać spełnione do 31 sierpnia 2026 r. (XpatLoop). Magyar ma trzy miesiące na realizację 27 „superkamieni milowych” dotyczących niezależności sądów, walki z korupcją i przejrzystości zamówień publicznych. Do końca maja chce uzgodnić polityczne porozumienie z przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen (Euronews).

W Brukseli nie ma zgody, jak szybko należy działać. Sześć państw członkowskich — Szwecja, Austria, Niemcy, Finlandia, Holandia i Estonia — domaga się twardych dowodów reform przed wypłatą pieniędzy. Ta ostrożność ma konkretny precedens: gdy w 2023 r. władzę w Polsce objął Donald Tusk, Komisja odblokowała środki, zanim reformy sądownictwa zostały faktycznie domknięte (Do Rzeczy).

Lider Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber już wezwał do zakończenia wobec Węgier procedury z art. 7 TUE, czyli najcięższego unijnego instrumentu wobec państw odchodzących od standardów demokratycznych. Zrobił to na podstawie samego wyniku wyborów, zanim Magyar przeprowadził reformy (European Conservative). Jeżeli Bruksela wypłaci pieniądze za zmianę władzy, a nie za sprawdzone zmiany instytucjonalne, osłabi własną pozycję w przyszłych sporach o praworządność.

Opór wewnątrz systemu

Nie wszystkie węgierskie instytucje uznały, że po wyborach obowiązuje już nowy porządek. Prezydent Tamás Sulyok, nominat Orbána z kadencją do 2029 r., odrzucił ultimatum Magyara, który zażądał jego rezygnacji do 31 maja. Sulyok argumentuje, że konstytucja nie daje podstaw do takiego usunięcia. Jego funkcja jest głównie ceremonialna, ale może kierować ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie większość wciąż mają sędziowie powołani przez Fidesz (ICONnect). Odwołanie prezydenta wymaga większości dwóch trzecich, którą Magyar posiada, a następnie rozstrzygnięcia tego samego trybunału. To raczej mechanizm opóźniania niż trwała blokada.

Pierwsze wizyty zagraniczne Magyara, w Warszawie i Wiedniu, miały pokazać odbudowę europejskich relacji po latach prorosyjskiej izolacji Orbána. W Polsce Magyar i Donald Tusk rozmawiali o dostępie do LNG oraz połączeniach gazociągowych, które miałyby zmniejszyć zależność od rosyjskiego gazu (Rzeczpospolita).

Tisza działa jednak według tej samej logiki przywódczej, na której opierał się Fidesz. Rząd Magyara utrzymuje stanowisko Orbána w sprawie dostaw broni dla Ukrainy i wspólnego zadłużania się UE. Polscy analitycy nazywają go „węgierskim Tuskiem”, ale ta etykieta jest dwuznaczna: Tusk także był w Polsce krytykowany za selektywne korzystanie z własnego mandatu. Magyar rządzi partią zbudowaną wokół jego osoby, konstytucją, którą może zmieniać według własnej woli, i tą samą większością konstytucyjną, która przez 16 lat czyniła Orbána politycznie nietykalnym. Narzędzia naprawy instytucji i narzędzia ich przejęcia są tu dokładnie te same.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
5/20/2026, 4:52:59 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260520_015005
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology