Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS16 / 18 · historia dnia3 min · 613 słów · 21 źródeł

Merz goni za gazem z Baku

✦
Napisane przez SIto brief AI · 22 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

A monumental commitment to energy diversification stands unmeasured in the center of Europe’s political stage.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Wizyta Ilhama Alijewa w Berlinie miała oficjalnie dotyczyć pogłębienia relacji energetycznych i handlowych z Niemcami (Euronews). Dla Friedricha Merza była jednak także testem politycznym: ile z europejskiego odchodzenia od rosyjskiego gazu można oprzeć na państwie, którego model władzy trudno pogodzić z demokratycznym językiem Berlina?

Deklaracja, nie kontrakt

Niemcy nie odkrywają Azerbejdżanu jako dostawcy gazu. Dołączają raczej do układu, z którego od lat korzystają Włochy, Grecja i Bułgaria. Jego polityczną podstawą jest memorandum UE–Azerbejdżan z lipca 2022 r., w którym Komisja Europejska zobowiązała się wspierać zwiększenie dostaw azerskiego gazu do co najmniej 20 mld m sześc. rocznie do 2027 r. (European Commission). Memorandum nie jest jednak ani unijnym prawem, ani zamówieniem zakupu. Wiążące zobowiązania powstają dopiero w osobnych kontraktach handlowych między spółkami.

Infrastruktura już istnieje. Gaz z Azerbejdżanu płynie trzema połączonymi gazociągami przez Kaukaz i Turcję, a następnie wchodzi do UE przez Gazociąg Transadriatycki (TAP), który biegnie przez Grecję i Albanię do południowych Włoch (TAP, IEA). W 2025 r. Azerbejdżan dostarczył państwom UE ok. 12,5 mld m sześc. gazu, czyli mniej więcej 8,1% unijnego importu gazociągowego (kmetro0.eu, Balcani Caucaso). To realny wolumen, ale nie zamiennik rosyjskich dostaw w skali całej Europy.

Osiągnięcie pułapu 20 mld m sześc. wymaga trzech rzeczy naraz: inwestycji w nowe złoża w Azerbejdżanie, rozbudowy TAP ponad obecną projektową przepustowość 10 mld m sześc. oraz odbiorców gotowych podpisać długoterminowe umowy, których Baku domaga się przed wyłożeniem kapitału (Serbia Energy).

Niemieckie wejście i brakująca trasa na północ

Niemiecki interes w tym układzie ma konkretną postać. Wspierany przez państwo trader SEFE podpisał dziesięcioletni kontrakt z azerskim koncernem państwowym SOCAR na 1,5 mld m sześc. rocznie od 2025 r. (Azernews). Daje to Berlinowi handlowy punkt zaczepienia w korytarzu, który dotąd był zorientowany głównie na Europę Południowo-Wschodnią.

Sprowadzenie gazu z południa do Niemiec wymaga tzw. Korytarza Wertykalnego, czyli połączenia krajowych sieci gazowych przez Grecję, Bułgarię i Rumunię, tak aby surowiec mógł płynąć na północ. Bułgarskie modernizacje mają być gotowe pod koniec 2026 r., ale sama trasa zależy od uzgodnień między państwami tranzytowymi: kto finansuje rozbudowę, kto rezerwuje przepustowość i jak gaz ma być przesyłany przy skokach popytu. Te kwestie pozostają nierozstrzygnięte.

Węgry pokazują, jak łatwo hasło dywersyfikacji rozjeżdża się z bilansem dostaw. Budapeszt podpisał umowę na 800 mln m sześc. w ciągu dwóch lat, co odpowiada ok. 3% rocznego importu Węgier (Makronom). Rząd przedstawia to jako element suwerennej strategii energetycznej. Jednocześnie w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. Węgry wydały na rosyjski gazociągowy gaz więcej niż jakiekolwiek inne państwo UE (Telex). Mały kontrakt z Azerbejdżanem może więc poprawić opowieść o dywersyfikacji, nie zmieniając zasadniczej zależności.

Bez klauzuli praw człowieka, bez przejrzystości

Unijne memorandum gazowe z Baku nie zawiera egzekwowalnych warunków dotyczących praw człowieka powiązanych z dostawami (European Commission). Human Rights Watch opisuje Azerbejdżan jako państwo represyjne (HRW). Po azerskiej ofensywie w Górskim Karabachu w 2023 r. Parlament Europejski wezwał do sankcji wobec Baku i zaapelował o zakończenie unijnej zależności od gazu z Azerbejdżanu (Euronews). Dyplomacja energetyczna Komisji poszła w przeciwnym kierunku.

Nad korytarzem wisi jeszcze jeden problem. Global Witness ostrzegał, że Azerbejdżan mógłby zwiększać eksport do UE częściowo dzięki importowi rosyjskiego gazu na własne potrzeby, uwalniając własną produkcję na sprzedaż do Europy (Global Witness). Nie oznacza to udowodnionego przepisywania rosyjskich molekuł jako azerskich, ale osłabia tezę o czystym zerwaniu z rosyjskimi dostawami.

Europa uczyniła Azerbejdżan użytecznym partnerem, zanim zbudowała wobec tej relacji realne mechanizmy odpowiedzialności. Klauzule take-or-pay, które zmuszają kupującego do zapłaty za gaz niezależnie od tego, czy go odbierze, formuły cenowe i warunki wyjścia z kontraktów pozostają niejawne. Dopóki rządy nie ujawnią tych zapisów, wyborcy mają wierzyć na słowo, że dywersyfikacja po Rosji nie staje się nową zależnością pod lepszą nazwą.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/22/2026, 2:40:33 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260722_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →