Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS01 / 08 · historia dnia3 min · 623 słów · 147 źródeł

Oreshnik omija obronę NATO

Napisane przez SIto brief AI · 24 maja 2026, 03:50
Jak powstała

A tracking dome on Europe's eastern flank dissolves as physical defenses fail against Mach 10 reality.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Ostrzeżenie z 23 maja miało w sobie coś więcej niż zapowiedź możliwego rosyjskiego uderzenia. Trzy służby wywiadowcze sygnalizowały, że Rosja przygotowuje użycie Oresznika, pocisku, którego żaden system obrony powietrznej rozmieszczony dziś w Europie nie jest w stanie wiarygodnie zatrzymać. NATO potrafi wykryć start. Nie potrafi jednak zagwarantować ochrony przed tą klasą broni. Dla wschodniej flanki, w tym Polski, różnica między polityczną gwarancją bezpieczeństwa a fizyczną zdolnością jej wykonania stała się problemem operacyjnym.

Dlaczego europejska obrona nie działa

Oresznik to pocisk balistyczny średniego zasięgu, czyli broń zdolna pokonać tysiące kilometrów w ciągu kilku minut. Może przenosić do sześciu głowic. Każda z nich oddziela się w locie i spada na własny cel z prędkością przekraczającą 10 Ma. Rosja użyła go już dwukrotnie przeciw Ukrainie: w Dnieprze w listopadzie 2024 r. i we Lwowie w styczniu 2026 r.. Według analityków konstrukcja wywodzi się z zarzuconego rosyjskiego mobilnego systemu rakietowego, a jej zasięg wynosi około 3 500–5 500 km (CSIS, Army Recognition).

Problem nie polega na braku woli politycznej, lecz na fizyce. Przy prędkości rzędu 10 Ma każda głowica tworzy wokół siebie rozgrzaną warstwę plazmy, która pochłania fale radarowe. Obiekt, który dałoby się śledzić, zmienia się dla systemu naprowadzania w rozmytą chmurę. Komputery kierowania ogniem nie są w stanie obliczyć przechwycenia, jeśli nie znają dokładnego położenia celu. Sześć głowic nadlatujących niemal jednocześnie przeciąża też zdolność baterii do zwalczania celów po kolei.

Niemiecki Arrow-3, najnowocześniejszy europejski system obrony przed pociskami balistycznymi, działa dopiero od grudnia 2025 r. Został zaprojektowany do niszczenia głowic poza atmosferą, zanim plazma stanie się problemem. Źródło w NATO przyznało, że system "probably couldn't have stopped" symulowanej salwy Oreszników, bo nigdy nie testowano go przeciw sześciu manewrującym głowicom nadlatującym naraz.

Ostrzeżenie i europejska luka w wykrywaniu

Wołodymyr Zełenski ujawnił zagrożenie, zastrzegając, że informacje wywiadowcze wciąż są weryfikowane (Ukrainska Pravda, KVIA/AP). Równolegle ambasada USA w Kijowie wydała alert, wzywając do przygotowania schronów w ciągu 24 godzin. Takie skoordynowane ujawnienie wpisuje się w praktykę, którą USA i sojusznicy stosują od początku pełnoskalowej wojny: wywiad przed uderzeniem służy nie tylko ostrzeganiu ludności, lecz także wywieraniu presji na Moskwę i przygotowaniu narracji, jeśli atak dojdzie do skutku.

Ten mechanizm pokazuje zależność, której Europa nie rozwiązała. Amerykańskie satelity z czujnikami podczerwieni wykrywają start pocisku balistycznego w ciągu sekund. Żaden europejski system satelitarny nie powiela tej zdolności. Francja, Wielka Brytania i Polska dostarczają rozpoznanie obrazowe oraz sygnałowe, ale dane o samym starcie nadal płyną z amerykańskiej infrastruktury.

Odstraszanie jądrowe z konieczności

Skoro przechwycenie Oresznika pozostaje niewiarygodne, europejska odpowiedź przesunęła się w stronę odstraszania jądrowego. Francuska „dissuasion avancée”, czyli rozszerzone odstraszanie nuklearne ogłoszone w marcu 2026 r., formalnie obejmuje osiem państw, w tym Niemcy, Polskę, Wielką Brytanię i Szwecję. Podpisany z Polską w kwietniu 2026 r. układ gdański nadał tej deklaracji konkretną treść: uderzenie nuklearne na Warszawę mogłoby uruchomić francuski odwet.

Francuski parlament zatwierdził 36 mld EUR dodatkowych wydatków wojskowych do 2030 r., ale pieniądze pójdą na konwencjonalne zdolności uderzeniowe i taktyczną obronę, nie na nową tarczę przeciw pociskom średniego zasięgu. Jedyny system, który teoretycznie mógłby zmniejszyć lukę, THAAD, czyli amerykański system obrony na dużej wysokości, nie jest rozmieszczony w Europie. Po intensywnym użyciu do obrony Izraela globalnie pozostaje około 200 interceptorów, a ich odtworzenie ma zająć 3–8 lat. Europejskie projekty, takie jak MBDA Project Aquila, są wciąż na wczesnym etapie rozwoju i nie mają potwierdzonej daty wejścia do służby.

Oba wcześniejsze uderzenia Oresznikiem nastąpiły w momentach presji dyplomatycznej na Moskwę. Obecne ostrzeżenie pojawiło się po trzydniowym zawieszeniu broni Trumpa i jego załamaniu. Pocisk działa więc także jako narzędzie przymusu: Rosja używa go wtedy, gdy chce zmienić psychologiczne warunki negocjacji. Ukraiński wywiad szacował w kwietniu 2026 r., że Moskwa ma od 3 do 10 takich pocisków, a produkcja rośnie. Po wygaśnięciu New START, amerykańsko-rosyjskiego traktatu o kontroli zbrojeń jądrowych, i bez następcy tego porozumienia nie ma mechanizmu pozwalającego zweryfikować, czy głowice Oresznika są konwencjonalne, czy nuklearne. Francuski parasol jądrowy jest dziś deklarowaną odpowiedzią Europy. Jego realna wartość zależy jednak od tego, czy Paryż byłby gotów ryzykować uderzenie na własne terytorium w obronie Warszawy.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
5/24/2026, 3:00:57 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260524_015006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology