Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS02 / 05 · historia dnia3 min · 674 słów · 43 źródeł

Rumuński węgiel blokuje wypłatę z UE

✦
Napisane przez SIto brief AI · 7 sierpnia 2026, 02:50
Jak powstała

Coal takes Romania’s seat as its European bargain reaches judgment.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Rumuński parlament zmienił reguły gry w momencie, w którym kraj jest już blisko rozliczenia pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy. 5 sierpnia Izba Deputowanych stosunkiem głosów 180 do 9 przyjęła nową wersję ustawy o odchodzeniu od węgla. Zamiast twardych dat zamykania elektrowni węglowych i lignitowych pojawiła się zasada warunkowa: żadna jednostka nie zostanie wyłączona, dopóki zastępcze moce niskoemisyjne nie zostaną zbudowane, podłączone do sieci i uruchomione komercyjnie (Agerpres, Europa FM).

Problem w tym, że właśnie pierwotna ustawa była podstawą reformy, którą Komisja Europejska już uznała za wykonaną i za którą Rumunia dostała pieniądze. Dzień po głosowaniu KE ostrzegła, że po takiej zmianie reforma może „nie być już uznawana za spełnioną” (HotNews, Ziare).

Ustawa trafiła teraz do prezydenta Nicusora Dana. Może ją podpisać, odesłać do parlamentu albo skierować do kontroli konstytucyjnej (Bursa). Od tej decyzji zależy, czy sprawa pozostanie rumuńskim sporem koalicyjnym, czy stanie się testem egzekwowania warunków przez Komisję.

Datę zamknięcia zastąpiła obietnica bez terminu

Za poprawką stanęły PSD, czyli rumuńscy socjaldemokraci i największa partia rządząca, oraz nacjonalistyczny AUR. W praktyce twardy harmonogram wygaszania węgla został zastąpiony otwartym warunkiem: elektrownia może działać, dopóki nie ma gotowego, podłączonego i komercyjnie pracującego źródła zastępczego (Agerpres).

Przeciwko takiemu rozwiązaniu wystąpiły PNL, centroprawicowy partner koalicyjny, oraz minister projektów europejskich Dragos Pislaru. Ostrzegali, że zmiana może zagrozić wypłatom z Funduszu Odbudowy (Stiripesurse).

Pislaru oszacował ryzyko na około 5 mld EUR przyszłych grantów. Wskazał też około 600 mln EUR związanych z kamieniem milowym, za który środki zostały już wypłacone (Digi24). To jednak dane podane przez rumuńskiego ministra, nie opublikowana kalkulacja Komisji.

Potwierdzone stanowisko KE jest węższe. Bruksela ma ocenić, czy nowa ustawa odwraca kamień milowy 114, zaakceptowany przy wcześniejszej płatności, oraz czy blokuje kamień milowy 119A. Ten drugi dotyczy pozostałego zamknięcia mocy węglowych: Rumunia musi wycofać 710 MW, aby otrzymać ostatnią transzę (Agerpres, Libertatea).

Kalendarz pracuje za Komisję

Unijny Fundusz Odbudowy, czyli mechanizm wypłat za uzgodnione reformy po pandemii, nie działa jak natychmiastowa kara. Zgodnie z art. 24 rozporządzenia o RRF sekwencja jest stopniowa: państwo składa wniosek o płatność, Komisja sprawdza wykonanie kamieni milowych, a jeśli warunki nie są spełnione, może zawiesić całość albo część wypłaty. Kraj dostaje miesiąc na odpowiedź. Trwałe obniżenie kwoty następuje dopiero po sześciu miesiącach bez korekty.

Praktykę pokazuje niedawny przypadek Bułgarii. Komisja wypłaciła jej blisko 900 mln EUR w ramach czwartego wniosku, ale zatrzymała środki powiązane z niewykonanymi kamieniami milowymi (Economic.bg, European Sting). Standardem jest więc częściowe zawieszenie, nie pełna blokada.

W przypadku Rumunii najważniejszy jest jednak czas. Wszystkie reformy finansowane z Funduszu Odbudowy muszą zostać zakończone do 31 sierpnia 2026 r., a końcowe wnioski o płatność złożone do 30 września (Brussels Times). Jeżeli ustawa wejdzie w życie w obecnym brzmieniu, Bukareszt nie będzie w stanie wykazać wykonania kamienia milowego 119A. Na negocjowanie obejścia zostaje zbyt mało czasu.

Argument energetyczny, który Komisja już odrzuciła

Argument stojący za poprawką nie jest fikcyjny. Elektrownie węglowe w Europie Południowo-Wschodniej zapewniają zimą ciepło i sterowalną produkcję energii, czyli moc dostępną wtedy, gdy system jej potrzebuje. Sam Pislaru przyznał, że rząd tłumaczył Brukseli konieczność utrzymania bloków węglowych przez zimę, zanim nowe moce wejdą do pracy (Digi24).

Komisja odrzuciła jednak tę linię obrony w odniesieniu do kamieni milowych. Według KE rumuński system elektroenergetyczny jest stabilny, rynek działa, a sytuacja nadzwyczajna nie uzasadnia zmiany podstawy prawnej reformy, która została już rozliczona (Euronews Romania, Agerpres).

Utrzymanie elektrowni węglowych w pracy przez zimę może być decyzją operacyjną rządu. Zmiana ustawy jest czymś innym: narusza układ, na podstawie którego Rumunia dostała unijne pieniądze.

Jeśli Dan podpisze ustawę, Komisja będzie musiała wybrać między zawieszeniem płatności, próbą uzgodnienia nowego harmonogramu a cichą akceptacją osłabionej reformy. Ta ostatnia opcja byłaby sygnałem dla innych państw: można pobrać środki z Funduszu Odbudowy, a potem rozmiękczyć reformę, która była warunkiem wypłaty.

Jeżeli prezydent odeśle ustawę do parlamentu, ciężar decyzji wróci do rumuńskiej większości. Wtedy spór będzie prostszy: polityka regionów węglowych kontra miliardy euro z UE. Ten sam argument o bezpieczeństwie dostaw energii pojawia się także w Sofii i Warszawie, dlatego reakcja Komisji będzie czytana znacznie szerzej niż tylko w Bukareszcie.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
8/7/2026, 2:20:24 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260807_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →