Tomac bez mandatów pod presją €15 billion

A lone podium stands over the fiscal drought of a parliament that cannot govern.
Kompozycja obrazu · tobriefEugen Tomac nie ma w parlamencie ani jednego mandatu. Nie ma koalicji. Ma za to 10 dni na uzyskanie wotum zaufania w sytuacji, w której większość sceny politycznej jest przeciwko niemu. W tle są 15 mld EUR z unijnego funduszu odbudowy, których nie da się przesunąć poza 31 sierpnia, 16,68 mld EUR pożyczek obronnych wymagających ratyfikacji oraz rating kredytowy tylko o jeden stopień powyżej poziomu śmieciowego. Fitch ma wrócić do oceny Rumunii 31 lipca.
Prezydent Nicușor Dan wskazał Tomaca 4 czerwca, miesiąc po tym, jak parlament obalił rząd Iliego Bolojana w głosowaniu 281 do 4. Był to najszerszy sprzeciw wobec gabinetu w postkomunistycznej historii Rumunii. Politycznie oznaczał bunt przeciwko budżetowi oszczędnościowemu Bolojana, który ciął płace w sektorze publicznym, by zmieścić kraj w unijnych celach deficytowych. Jego następca stoi na czele PMP, partii z wynikiem około 2% w wyborach z 2024 r. i bez reprezentacji parlamentarnej. Jak zauważają rumuńscy komentatorzy, główną kwalifikacją Tomaca jest osobiste zaufanie prezydenta (HotNews).
Arytmetyka, która się nie spina
Do uzyskania wotum zaufania Tomac potrzebuje 233 głosów w połączonych izbach 466-osobowego parlamentu. Nie ma takiej większości bez partii, które odmawiają wspólnego rządzenia. Liberałowie z PNL odrzucają układ z socjaldemokratami z PSD, czyli partią, która obaliła Bolojana. Reformatorska USR domaga się miejsc w rządzie, czego nie chcą PNL i reprezentująca mniejszość węgierską UDMR. Lider UDMR Kelemen Hunor nazwał nominację rozwiązaniem, którego „nie można uznać nawet za awaryjne”, i zapowiedział decyzję swojej partii do weekendu.
Nawet przy korzystnym dla Tomaca liczeniu PSD, PNL i UDMR miałyby razem około 186 mandatów (IntelliNews). Brakuje więc 47 głosów. Skrajnie prawicowy AUR, który w sondażach ma 35% i rośnie, bojkotuje proces. Jego interesem są przedterminowe wybory.
Rząd techniczny w konstytucyjnej pułapce
Rumuński gabinet pełniący obowiązki nie może wydawać rozporządzeń nadzwyczajnych, czyli szybkiej ścieżki, z której poprzednie rządy korzystały przy reformach wymaganych przez UE. Dziewięć z jedenastu ustaw powiązanych z wypłatą 7,5 mld EUR z funduszu odbudowy musi teraz przejść przez parlament (Romania Insider, IntelliNews). Restrukturyzacja wynagrodzeń, reforma podatkowa, przebudowa przedsiębiorstw państwowych: każda z tych decyzji wymaga głosów izby, która nie potrafi uzgodnić premiera.
Termin 31 sierpnia wynika z zasad unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, czyli programu inwestycji po pandemii. Komisja Europejska nie może jednostronnie go przedłużyć. Ekipa Bolojana w noc własnego upadku złożyła projekt rewizji planu, próbując przenieść najtrudniejsze kamienie milowe z części dotacyjnej do pożyczkowej. Ta zmiana wciąż jest negocjowana z Brukselą.
Dron uderza, państwo nie ma rządu
29 maja rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny w Gałaczu, raniąc dwoje cywilów. Była to pierwsza rosyjska broń, która spowodowała ofiary na terytorium NATO. Państwo frontowe Sojuszu przyjęło bezpośrednie uderzenie w momencie, gdy jego parlament od miesiąca nie był w stanie wyłonić szefa rządu. Premier Donald Tusk wezwał NATO do traktowania rosyjskich prowokacji z „całkowitą powagą”, wpisując incydent w szerszy wzorzec obejmujący Polskę, państwa bałtyckie i Rumunię (PAP). Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił sytuację chłodniej, mówiąc, że „nie oznacza to zmiany sytuacji”.
Jedną przeszkodę Rumunia usunęła 4 czerwca: Sąd Konstytucyjny uznał program SAFE, czyli unijny mechanizm wspólnych zakupów wojskowych, za zgodny z konstytucją (Agerpres). Sama umowa pożyczkowa na 16,68 mld EUR nadal wymaga jednak ratyfikacji parlamentarnej, której rząd pełniący obowiązki nie jest w stanie przeprowadzić.
Po upływie terminu
Jeśli Tomac przegra do 14 czerwca, prezydent wskaże kolejnego kandydata. Jeśli i on nie uzyska większości, Dan będzie mógł rozwiązać parlament po 4 sierpnia i rozpisać wybory. Najbardziej prawdopodobnym beneficjentem byłby AUR, nacjonalistyczna i eurosceptyczna partia, której notowania podwoiły się od 2024 r. Rumuńskie i słowackie media porównują sytuację do węgierskiego zamrożenia środków za naruszenia praworządności (Aktuality.sk), choć mechanizm jest inny. W Rumunii blokadę tworzy paraliż fiskalny, a 15 mld EUR zależy od rządu, którego jeszcze nie ma.
W pakiecie wiosennym z 3 czerwca Komisja Europejska uznała Rumunię za jedyne państwo członkowskie z „nadmiernymi nierównowagami”, czyli w najostrzejszej kategorii nadzoru makroekonomicznego, jaką może zastosować KE. Jeżeli reformy utkną po 31 sierpnia, środki z funduszu odbudowy wygasną z mocy przepisów. Ten termin nie podlega politycznym negocjacjom.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 6/5/2026, 3:05:07 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260605_015006
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication