Rosja rozstawia 200 wyrzutni atomowych

Conventional deterrence fractures as the era of heavy armor meets the drone.
Kompozycja obrazu · tobriefMniej niż 20 ukraińskich operatorów dronów zniszczyło większość natowskiej kolumny pancernej podczas szwedzkich ćwiczeń wojskowych zakończonych 13 maja. Sześć dni później Rosja rozpoczęła manewry sił jądrowych, znacznie większe niż jej rutynowe doroczne ćwiczenia. Taki układ zdarzeń ma znaczenie: gdy odstraszanie konwencjonalne wygląda na kruche, sygnały nuklearne brzmią głośniej.
Co pokazało dwudziestu operatorów dronów
Aurora 26, ćwiczenie z udziałem 18 000 żołnierzy na Gotlandii i w południowej Szwecji, obejmujące 13 państw sojuszniczych, miało sprawdzić obronę przed zagrożeniami hybrydowymi. Dwa niewielkie ukraińskie zespoły dronowe, zaproszone do roli przeciwnika, zmieniły je w pokaz słabości. W jednym scenariuszu wyeliminowały 28 z około 32 ciężkich pojazdów opancerzonych, a całe lotnisko oczyściły w 20 minut. Ćwiczenie trzeba było wstrzymywać trzykrotnie, aby obrońcy mogli przegrupować siły.
Szwedzki minister obrony Pål Jonson nie próbował bagatelizować wyniku. „To całkowicie właściwe, że byli wymagający” — powiedział, dodając, że „Ukraina jest w tym najlepsza na świecie”. Naczelny dowódca Michael Claesson stwierdził, że wszyscy sojusznicy NATO muszą uczyć się wojny dronowej „tak szybko, jak to możliwe”.
Rosyjskie ćwiczenia nuklearne bez traktatu
19 maja Rosja rozpoczęła trzydniowe ćwiczenia nuklearne obejmujące jednocześnie wszystkie trzy elementy triady jądrowej: lądowe międzykontynentalne pociski balistyczne, pociski balistyczne odpalane z okrętów podwodnych oraz bombowce strategiczne. Według dostępnych informacji w manewrach uczestniczyło ponad 200 wyrzutni rakietowych, 140 samolotów, 73 okręty i 13 okrętów podwodnych. Doroczne rosyjskie ćwiczenia „Grom” zwykle obejmują kilka tysięcy żołnierzy i ograniczoną liczbę odpaleń testowych. Tym razem skala była wyraźnie większa.
W ćwiczeniach uczestniczyła także Białoruś, wprost trenując „dostarczanie amunicji jądrowej i przygotowanie jej do użycia”. Rosja rozmieściła na białoruskim terytorium system rakietowy Oresznik średniego zasięgu, z którego każda europejska stolica może znaleźć się w zasięgu w mniej niż dziesięć minut. Żadne europejskie państwo NATO nie dysponuje porównywalnym lądowym systemem uderzeniowym.
To również pierwsze duże ćwiczenie po wygaśnięciu New START, ostatniego traktatu ograniczającego arsenały nuklearne USA i Rosji. Porozumienie przestało obowiązywać 5 lutego. Po raz pierwszy od 1972 r. nie istnieje prawnie wiążący mechanizm weryfikacji. NATO nie może już potwierdzać liczby rosyjskich głowic przez inspekcje traktatowe i musi opierać się na obrazowaniu satelitarnym oraz rozpoznaniu sygnałowym.
Drony już przekraczają granice
Chaos konwencjonalny wywołany wojną dronową w Ukrainie coraz częściej dotyka terytorium sojuszników. 15 maja Finlandia zamknęła lotnisko Helsinki-Vantaa na trzy godziny i nakazała 1,7 mln mieszkańców pozostanie w domach po ostrzeżeniu wywiadu, że ukraińskie drony lecące w stronę Rosji mogą zboczyć w fińską przestrzeń powietrzną. Dziewięć lotów przekierowano. Żaden dron się nie pojawił, ale reakcja pokazała, jak szeroka stała się peryferia tej wojny.
Cztery dni później rumuński F-16 pełniący misję NATO Baltic Air Policing, czyli rotacyjnego patrolowania przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, zestrzelił niezidentyfikowany dron nad południową Estonią (Uudis.net, Polsatnews). Było to pierwsze takie zestrzelenie w historii kraju. Minister obrony Hanno Pevkur ocenił, że najpewniej chodziło o ukraiński dron, który zboczył z kursu. Incydent nastąpił podczas estońskich ćwiczeń Spring Storm, w ramach których w tym samym tygodniu trenowano scenariusze reagowania na drony.
Te incydenty bezpośrednio zasiliły najostrzejszy w tym tygodniu spór dyplomatyczny. Prezydent Finlandii Alexander Stubb zaproponował skoordynowany europejski dialog z Putinem, pod warunkiem uzyskania mandatu od europejskich przywódców i Ukrainy. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda odrzucił ten pomysł wprost. Różnica zdań nie sprowadza się do dwóch prezydentów. Europa nie ma wspólnego stanowiska wobec rozmów z Moskwą w momencie, gdy Rosja zaostrza sygnalizację nuklearną, a zbłąkane drony coraz częściej pojawiają się nad terytorium sojuszników.
Lipcowy szczyt NATO w Ankarze będzie próbą zasypania tych różnic. Sojusz pojedzie do Turcji po tygodniu, w którym tanie drony obnażyły słabości wojsk konwencjonalnych, Rosja zademonstrowała zasięg nuklearny na dużą skalę, a architektura traktatowa dająca kiedyś minimum wzajemnej przejrzystości przestała istnieć. O tym, jak będzie wyglądać lato, przesądzi nie samo spotkanie w Ankarze, lecz to, czy sojusznicy przywiozą tam doktrynę dronową, przegląd postawy nuklearnej, czy tylko kolejną odsłonę sporu.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 5/19/2026, 2:55:24 PM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260519_121239
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication