Oreshnik uderza w Kyiv, Rosja ostrzega

European diplomats maintain their presence in Kyiv despite the absence of a missile shield.
Kompozycja obrazu · tobrief24 maja Rosja zaatakowała Ukrainę 690 środkami rażenia. Była to jedna z największych jednorazowych salw od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. Wśród użytej broni znalazł się Oresznik, hipersoniczny pocisk skierowany po raz pierwszy na obwód kijowski. Dzień później Moskwa wezwała wszystkich zagranicznych dyplomatów do opuszczenia stolicy. Odmówili. Gest solidarności jest realny. Osłony wojskowej, która miałaby go zabezpieczać, nie ma.
Broń coraz bliżej stolicy
Oresznik to mobilny lądowy pocisk balistyczny średniego zasięgu, czyli broń przez dekady objęta zimnowojennymi ograniczeniami. Zakazywał jej traktat INF, zawarty jeszcze w epoce Reagana i obejmujący lądowe pociski o zasięgu od 500 do 5 500 km. Porozumienie rozpadło się w 2019 r. Oresznik leci z prędkością Mach 10, dzieli się na 36 podpocisków rozmieszczonych w sześciu blokach głowic i może dolecieć do Kijowa w mniej niż dziesięć minut. Żaden ukraiński ani europejski system obrony powietrznej dotąd go nie przechwycił.
Uderzenie z 24 maja w pobliżu Białej Cerkwi, 80 km na południe od Kijowa, było trzecim bojowym użyciem tego pocisku. Każdy kolejny start przybliżał go do stolicy: Dniepr w listopadzie 2024 r., Lwów w styczniu 2026 r., teraz obwód kijowski (Kyiv Independent). Za każdym razem Rosja odpalała pocisk bez ładunku wybuchowego, opierając się wyłącznie na energii kinetycznej uderzenia (ISW, ocena z 24 maja). Przy Mach 10 klasyczna głowica staje się niemal dodatkiem. Zdolność została zademonstrowana. Powściągliwość pozostaje decyzją, którą Moskwa może w każdej chwili cofnąć.
Dyplomaci zostają, Waszyngton milczy
Kilka godzin po ataku rosyjskie MSZ wezwało wszystkich dyplomatów i cudzoziemców do opuszczenia Kijowa, uzasadniając to planowanymi „systematycznymi uderzeniami” w infrastrukturę wojskową (EuroMaidan Press). Siergiej Ławrow, działając na polecenie Władimira Putina, zadzwonił bezpośrednio do sekretarza stanu USA Marco Rubio i zalecił ewakuację amerykańskiej ambasady (NDTV). Osobny kontakt z Waszyngtonem, zanim Zachód zdążył uzgodnić wspólną odpowiedź, był próbą oddzielenia USA od europejskich sojuszników.
Europa zareagowała szybko. Ambasador UE w Kijowie publicznie zapowiedział, że dyplomaci Unii zostają (Le Monde). Francja uznała ewakuację za „wykluczoną”. Niemcy oświadczyły, że „nie dadzą się zastraszyć” (IB Times UK). Szwecja wezwała rosyjskiego ambasadora. W tej samej salwie trafiona została rezydencja ambasadora Albanii (Le Monde), więc każda ambasada w Kijowie dostała konkretny powód, by potraktować groźbę poważnie.
Waszyngton zachował się ciszej. Departament Stanu potwierdził rozmowę Ławrowa z Rubio, ale w opublikowanym komunikacie nie wspomniał o rosyjskim żądaniu ewakuacji (Kommersant). Nie było publicznego odrzucenia żądania. Nie było też jego przyjęcia. Na tle europejskiej demonstracji sprzeciwu amerykańskie milczenie zostawiło sojusznikom pytanie, czy Waszyngton świadomie zachowuje sobie pole manewru.
Solidarność bez tarczy
Ministrowie spraw zagranicznych UE spotykają się w tym tygodniu w Limassolu na Cyprze pod przewodnictwem Kai Kallas, szefowej unijnej dyplomacji (Irish Times). Uderzenie Oresznikiem będzie jednym z głównych tematów. Problem polega na tym, że oburzenie polityczne znacznie łatwiej uzgodnić niż realną ochronę. Każda istotna decyzja w unijnej polityce zagranicznej wymaga jednomyślności 27 państw, więc jeden rząd może ją zablokować. Wydalenie dyplomatów pozostaje decyzją suwerenną każdego państwa. W obronie przeciwrakietowej lukę pokazują liczby.
13 państw europejskich ogłosiło 12 maja powołanie „koalicji antybalistycznej”, która ma przeciwdziałać pociskom takim jak Oresznik. Lista członków nie została opublikowana. Harmonogramu produkcji nie ma. Najbardziej zaawansowany europejski system obrony przeciwrakietowej, francusko-włoski SAMP/T, daje około 300 interceptorów rocznie. Sama Ukraina potrzebuje ich ponad 2 000 (EuroMaidan Press). Amerykański Patriot tej luki nie zasypie. Waszyngton zużył niemal połowę zapasów interceptorów podczas kampanii irańskiej w 2026 r., a produkcja nowych rakiet zajmuje 42 miesiące.
Według ukraińskiego wywiadu Rosja może mieć do dziesięciu Oreszników, a produkcja wynosi około pięciu sztuk rocznie (NewsUkraine). Przy takim tempie w ciągu dwóch lat ta broń może stać się rutynową opcją taktyczną.
Pozostanie zachodnich ambasad w Kijowie jest politycznym sprzeciwem wystawionym na ryzyko militarne. Rosja pokazała, że potrafi uderzyć w okolice stolicy bronią, której istniejące systemy nie przechwytują, a następnie przerzucić odpowiedzialność za zagrożenie na tych, którzy zostają. Limassol pokaże, czy Europa umie chronić dyplomatów, których nie chce ewakuować.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 5/26/2026, 3:06:59 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260526_015006
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication