36 państw podpisało traktat o ściganiu przywódców Rosji za inwazję na Ukrainę

The cage is built, but the reach of the law remains short.
Kompozycja obrazu · tobriefTrzydzieści sześć państw oraz Unia Europejska podpisały 15 maja w Kiszyniowie statut powołujący Specjalny Trybunał ds. Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie. Sąd ma działać w Hadze i zajmować się tymi, którzy podjęli decyzję o napaści: od Władimira Putina po najwyższych rosyjskich dowódców. To pierwszy od Norymbergi i Tokio międzynarodowy trybunał stworzony specjalnie do ścigania zbrodni agresji. Między powołaniem sądu a postawieniem kogokolwiek przed składem orzekającym pozostaje jednak duża luka. Widać też, że koalicja polityczna stojąca za projektem jest węższa, niż chcieliby jego autorzy.
Co może trybunał i dlaczego był potrzebny
Nowy sąd powstał z powodu słabości obecnego systemu. Międzynarodowy Trybunał Karny, stały sąd zajmujący się najcięższymi zbrodniami międzynarodowymi, nie może ścigać zbrodni agresji, jeśli państwo oskarżonych nie jest stroną jego statutu. Rosja podpisała statut rzymski w 2000 r., ale wycofała podpis w 2016 r.. Drugą ścieżką byłoby skierowanie sprawy przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Tę drogę Moskwa może zablokować wetem.
Trybunał omija oba ograniczenia przez tzw. rozszerzone porozumienie częściowe, czyli mechanizm Rady Europy pozwalający grupie chętnych państw działać bez jednomyślnej zgody wszystkich członków (Jurist). Statut wyłącza immunitet głowy państwa. Putin, premier Rosji i minister spraw zagranicznych mogliby więc zostać oskarżeni, choć postępowania przeciwko tej trójce będą automatycznie zawieszone, dopóki pozostają na urzędach. Inaczej wygląda sytuacja dowódców wojskowych, takich jak Walerij Gierasimow czy Siergiej Szojgu. Ich ta ochrona nie obejmuje, więc procesy zaoczne mogą ruszyć od razu.
Państwa uczestniczące wybiorą 15 sędziów, a oskarżenia ma prowadzić jeden niezależny prokurator z siedmioletnią kadencją (Cambridge International Legal Materials). Ukraina zakłada, że pierwsze wyroki mogą zapaść w 2028 r. (Ukrainska Pravda).
Problem z egzekwowaniem prawa
Trybunał nie ma własnej policji. Każde zatrzymanie będzie zależeć od decyzji państwa, na którego terytorium znajdzie się oskarżony. Historia każe tu zachować ostrożność. MTK wydał nakaz aresztowania Putina w 2023 r.; gdy rosyjski prezydent pojechał do Mongolii, władze tego państwa go nie zatrzymały. Specjalny Trybunał dla Libanu skazał zaocznie w 2020 r. członków Hezbollahu za zabójstwo byłego premiera Rafika Haririego. Nikogo z nich nigdy nie aresztowano. Trybunał jugosłowiański oskarżył Radovana Karadžicia w 1995 r.; Serbia zatrzymała go trzynaście lat później, dopiero wtedy, gdy ambicje akcesji do UE uczyniły jego ochronę politycznie droższą niż wydanie.
Moskwa już pokazała, jak traktuje nowy sąd. 13 maja rosyjska Duma głosami 384–0 upoważniła prezydenta do użycia siły zbrojnej za granicą w celu „ochrony obywateli Rosji” ściganych przez sądy zagraniczne lub międzynarodowe (TASS, DW). Ustawa wpisuje w prawo tę samą doktrynę, na którą Rosja powoływała się przed wejściem do Gruzji w 2008 r. i na Ukrainę w 2014 r.
Koalicja z widocznymi lukami
Wśród 36 sygnatariuszy dominują państwa europejskie (Council of Europe, DW). Spoza Europy dołączyły tylko Australia i Kostaryka. Statutu nie poparł żaden rząd afrykański, azjatycki ani żadne duże państwo Ameryki Łacińskiej. Ta nieobecność wzmacnia zarzut, który już krąży w stolicach państw niezaangażowanych: że Zachód buduje selektywną sprawiedliwość, stosowaną wobec Rosji, ale nie wobec interwencji NATO w Iraku czy Libii.
Także w Europie jedność jest niepełna. Dwunastu członków Rady Europy odmówiło podpisu. Cztery z tych państw należą do UE: Węgry, Słowacja, Bułgaria i Malta. Budapeszt i Bratysława wielokrotnie blokowały unijne pakiety sankcji, używając ropociągu Przyjaźń jako instrumentu nacisku. Bułgarski rząd techniczny nie podał publicznie uzasadnienia. GERB, główna partia opozycyjna, nazwała odmowę „błędem politycznym”, niezgodnym z członkostwem w NATO i UE. Wśród państw spoza UE szczególnie wyraźna jest nieobecność Turcji: członka NATO, który nie chciał poprzeć mechanizmu odpowiedzialności za agresję wobec państwa partnerskiego.
Stany Zjednoczone, które nie należą do Rady Europy, zachowały milczenie. Waszyngton wcześniej wolał mniej eksponowany trybunał hybrydowy i obawia się, że utrwalenie praktyki ścigania agresji mogłoby w przyszłości uderzyć w amerykańskie operacje wojskowe. Brak zaangażowania administracji Donalda Trumpa zwiększa ryzyko luki budżetowej w sądzie, którego roczne koszty działania szacuje się na 75 mln EUR. Komisja Europejska zapowiedziała 10 mln EUR na uruchomienie instytucji, ale finansowanie długoterminowe pozostaje nierozstrzygnięte.
Otwarta sprawa
Znaczenie trybunału może zależeć mniej od samych wyroków, a bardziej od czasu. Sądy międzynarodowe tworzą dokumentację prawną, która zaczyna działać wtedy, gdy zmienia się polityka wewnętrzna. Francja dołączyła w kwietniu do komitetu sterującego, a minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot stwierdził: „Il n'y a pas de paix sans la justice, ni de justice sans la vérité” (Le Figaro). Holandia potwierdziła, że siedzibą sądu będzie Haga, dokładając kolejną warstwę do roli miasta jako światowej stolicy sądownictwa międzynarodowego.
Czy trybunał przejdzie od aktów oskarżenia do realnego egzekwowania prawa, rozstrzygną kwestie, których nie da się zapisać w statucie: jak długo Putin utrzyma władzę, czy jego generałowie będą kiedykolwiek podróżować poza Rosję i czy europejska koalicja wytrzyma, gdy cena polityczna zatrzymań zacznie rosnąć.
How was this article?
Help us get better
Help us get better
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 5/16/2026, 10:03:37 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260516_075745
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication