Ustawa Trumpa zostawia cła na Rosję w rezerwie

American tariff powers gather around Europe’s remaining Russian energy flows.
Kompozycja obrazu · tobriefPodpisana 18 września ustawa Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act nie nakłada ani jednego cła na państwa europejskie (Congress.gov, White House). Daje jednak prezydentowi Trumpowi prawo, by takie cła wprowadzić. Jeżeli administracja uzna dane państwo za jednego z pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy lub gazu, prezydent będzie mógł obłożyć stawką do 100% wszystkie towary sprzedawane przez ten kraj do USA (BBC).
Kiedy ostatnio pisaliśmy o tej ustawie, była już przyjęta przez Senat. Teraz stała się prawem.
Jak działa mechanizm uruchamiający cła
Mechanizm dotyczący państw trzecich zapisano w sekcji 113. Przedstawiciel Handlowy USA analizuje wielkość zakupów na świecie z poprzednich 12 miesięcy. Państwa znajdujące się w pierwszej piątce nabywców rosyjskiej ropy albo gazu mogą zostać objęte cłami (Congress.gov). Ranking jest aktualizowany co 180 dni. Osobny przepis pozwala nałożyć cła sięgające 500% na towary sprowadzane bezpośrednio z Rosji.
Żaden z tych limitów nie oznacza automatycznej stawki. Sformułowanie „do” pozostawia Białemu Domowi decyzję o jej wysokości. Sekcja 115 pozwala prezydentowi odstąpić od dowolnego cła, jeśli poświadczy, że leży to w interesie narodowym; zgoda Kongresu nie jest wymagana (AP). Ustawa daje administracji narzędzie uznaniowe, a nie gotowy cennik.
Zależność Węgier jest realna, ale ustawa patrzy na globalny wolumen
Węgry są w Europie najbardziej widocznym politycznie przypadkiem. W 2025 r. rosyjska ropa odpowiadała za około 93% węgierskiego importu ropy, a rurociągiem Przyjaźń płynęło jej około 100 000 baryłek dziennie (DW, S&P Global). Słowacka rafineria Slovnaft zmniejszyła udział rosyjskiej ropy do około 60%, ale nadal jest dostosowana do gatunku Urals, czyli konkretnego rodzaju surowca, do którego przerobu zaprojektowano jej instalacje (MOL).
Ustawa nie mierzy jednak tego, jak silnie państwo zależy od Rosji. Liczy bezwzględny wolumen rosyjskiej energii kupowanej przez dany kraj i porównuje go z zakupami wszystkich innych państw. Same Chiny odbierają około połowy rosyjskiego eksportu ropy, a Indie około 37% (CREA). Węgierskie 100 000 baryłek dziennie nie wystarczyłoby, by wejść do światowej pierwszej piątki. Ustawa przewiduje też wyjątek dotyczący gazu dla państw sprowadzających mniej niż 15% całego rosyjskiego eksportu gazu, pod warunkiem że wykażą postępy w ograniczaniu zakupów (CBS).
Kto zapłaci za cło w wysokości 100%
Gdyby Waszyngton wskazał europejskie państwo, cło pobierano by od amerykańskich importerów na granicy USA. Importerzy mieliby następnie trzy możliwości: wziąć koszt na siebie, przerzucić go na amerykańskich odbiorców albo znaleźć dostawcę spoza Europy. W każdym wariancie europejscy eksporterzy traciliby sprzedaż, bo ich towary stałyby się na rynku amerykańskim znacznie droższe.
Najbardziej dotknęłoby to Węgry i Słowację w sektorze części samochodowych oraz maszyn. Presja ekonomiczna pojawiłaby się jednak jeszcze przed pobraniem pierwszego cła. Eksporterzy obecni na rynku USA mają bezpośredni interes w tym, by przekonywać własne rządy do odejścia od rosyjskiej energii i usunięcia podstawy do ewentualnego wskazania ich kraju. W tym samym kierunku prowadziłyby banki i inwestorzy, uwzględniający ryzyko państwa w wycenie finansowania.
Taka dźwignia zadziała tylko wtedy, gdy firmy uznają możliwość wskazania konkretnego państwa za wiarygodną. Węgry prawdopodobnie nie spełniają dziś kryterium pierwszej piątki pod względem wolumenu zakupów. Kluczowa niewiadoma dotyczy uznaniowości administracji: tego, jak rygorystycznie będzie stosować ranking oraz czy inaczej potraktuje kontrakty rurociągowe i zakupy na rynku spot.
Zmiana dostawcy wymaga czasu
Najbardziej prawdopodobną alternatywną trasą dostaw są chorwacki rurociąg JANAF i terminal LNG na wyspie Krk, gdzie gaz jest schładzany do postaci ciekłej, aby można go było transportować statkami. Ich przepustowość jest jednak ograniczona. Odcinek rurociągu w kierunku Węgier może przesyłać około 13,2 mln ton rocznie, podczas gdy dwie rafinerie MOL potrzebują łącznie około 14,2 mln ton (JANAF). W marcu 2026 r. rozpoczęto długoterminowy test przepustowości, ale do 19 września nie opublikowano wyników potwierdzających, że tą drogą da się zapewnić dostawy wystarczające do zastąpienia rosyjskiego surowca.
Węgierski państwowy koncern energetyczny MVM przyznał, że alternatywny LNG byłby droższy (Telex). Dywersyfikacja ma więc swoją cenę nawet bez amerykańskich ceł.
Europejski spór, nie tylko węgierski
Unia Europejska jako całość zmniejszyła udział Rosji w imporcie gazu z 45% w 2021 r. do około 19% w 2024 r. (European Commission, Eurostat). Średnia dla całej UE ukrywa jednak duże różnice między państwami. Za politykę handlową odpowiadają instytucje unijne, a nie poszczególne rządy (TFEU Article 207). Amerykańskie cło wymierzone w Węgry stałoby się więc prawdopodobnie sporem UE–USA, a nie konfliktem dwustronnym.
Dla Europy ustawa jest narzędziem negocjacyjnym, a nie natychmiastowym szokiem celnym. Żadna stawka nie została jeszcze ustalona. Państwa najbardziej zależne od rosyjskiej energii mogą nie spełniać wolumenowego kryterium uruchamiającego mechanizm. Administracja nie ujawniła jednak jeszcze bieżących rankingów ani decyzji o wskazaniu konkretnych państw, a sama polityczna zachęta do użycia tej groźby już działa.
Details about this article
- Model:
- claude-opus-4-6
- Generated:
- 9/20/2026, 1:38:21 AM
- Pipeline run:
- eu_pipeline_20260920_005006
- Watermark:
- SynthID (Google's invisible watermark)
- Human review:
- None before publication