Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS02 / 04 · historia dnia3 min · 695 słów · 55 źródeł

Plan Trumpa wymaga zgody Europy

✦
Napisane przez SIto brief AI · 5 września 2026, 02:50
Jak powstała

Europe holds the levers but remains outside the negotiating room.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Wysłanie Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera najpierw do Moskwy, a potem do Kijowa pokazuje, że administracja Donalda Trumpa próbuje odzyskać kontrolę nad rozmową o zakończeniu wojny. Dwaj główni negocjatorzy prezydenta USA mają w sobotę spotkać się z Władimirem Putinem, a w niedzielę z Wołodymyrem Zełenskim (Axios). Przystanek w Kijowie jest nowy: wcześniej obaj wielokrotnie rozmawiali z Putinem, ale mimo ukraińskich zaproszeń przez wiele miesięcy nie pojechali do Ukrainy (Kyiv Independent).

Trump powiedział jedynie, że wysłannicy wiozą „propozycję zakończenia wojny”. Jej treści nie ujawnił (RFE/RL). Nie opublikowano żadnego dokumentu. Wiadomo tylko, że wcześniejsze jednostronicowe ramy rozejmu, uzgodnione między Zełenskim a przedstawicielami USA, Kreml odrzucił po kilku dniach (RBC-Ukraine, Kyiv Independent). Obecny tekst może być więc korektą tamtej propozycji, instrukcją negocjacyjną albo czymś mniej sformalizowanym.

Rosja widzi w tej misji szansę, nie ustępstwo

Moskwa nie sygnalizuje gotowości do kompromisu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał „niewzruszonym” żądanie Putina, by Ukraina oddała cztery regiony, do których Rosja rości sobie prawa, oraz porzuciła ambicje członkostwa w NATO (Internazionale/Reuters). Źródło powiązane z Kremlem powiedziało Reutersowi, że nie ma „żadnych szans” na porozumienie w sprawie obecnej linii frontu, dopóki Rosja nie zajmie reszty obwodu donieckiego. W Moskwie zakłada się, że do końca roku układ sił wojskowych będzie dla Rosji korzystniejszy (Internazionale/Reuters).

Podobny obraz płynie z informacji wywiadowczych Bloomberga, opisanych na Litwie: oczekiwania przełomu są „skrajnie niskie” (Delfi).

Rosja miała też próbować zablokować wizytę amerykańskich wysłanników w Kijowie (RBC-Ukraine). Dla Kremla wygodniejszy jest kanał USA-Rosja, w którym ukraińskie stanowisko pojawia się późno albo w wersji przefiltrowanej. Putin publicznie mówił o „szansie” na pokój, równocześnie grożąc uderzeniami na dużą skalę w ukraińską infrastrukturę energetyczną (BBC, Agerpres).

Kijów zostawia sobie drogę wyjścia

Zełenski nie poparł propozycji, której treści nie zna opinia publiczna. Powiedział, że Ukraina „zobaczy, jakie propozycje mają Steve i Jared oraz co powie im Moskwa” (Liga.net). To sformułowanie jest celowo ostrożne: Kijów zachowuje prawo do odrzucenia, zmiany albo obwarowania każdego tekstu warunkami po wysłuchaniu rosyjskiej odpowiedzi.

Ukraina ma też narzędzia prawne, by taką propozycję zatrzymać. Zmiana terytorium państwa wymaga zgodnie z konstytucją ogólnokrajowego referendum. Analiza OPORY, ukraińskiej organizacji obywatelskiej, wskazuje, że żaden urzędnik nie ma jednoznacznej kompetencji do podpisania zrzeczenia się terytorium bez takiego głosowania (OPORA). Osobno prawnicy prawa międzynarodowego na EJIL:Talk argumentowali, że traktat wymuszony siłą mógłby zostać zakwestionowany jako niezgodny z konwencją wiedeńską o prawie traktatów (EJIL:Talk).

Problem egzekwowania ustaleń widać nawet w logistyce wizyty. Zełenski zaproponował wstrzymanie ukraińskich uderzeń na czas pobytu wysłanników w Moskwie i poprosił Rosję o wzajemność podczas ich wizyty w Kijowie (Censor.NET). Waszyngton musiał osobno zabiegać o gwarancje bezpieczeństwa od obu stron, bo bezpośredni kanał komunikacji Rosja-Ukraina nie działa (Delfi). Skoro dwudniowa przerwa na przejazd dyplomatów wymaga zapewnień negocjowanych przez pośrednika, trwały rozejm potrzebowałby znacznie twardszego mechanizmu kontroli.

Europa kontroluje dźwignie, których Waszyngton nie ominie

W publicznym planie podróży nie ma roli dla żadnego europejskiego rządu (Axios). Tyle że kluczowe instrumenty potrzebne do wykonania ewentualnej ugody leżą w dużej mierze po stronie Europy i są rozproszone między różnymi aktorami.

Pierwsze są sankcje. Unijne środki restrykcyjne wobec Rosji wymagają decyzji Rady UE, czyli zgody wszystkich rządów państw członkowskich. Dwustronne porozumienie USA-Rosja nie może tego mechanizmu zastąpić (Consilium). Każda formuła pokoju, która obiecuje Moskwie ulgę sankcyjną, musi uzyskać zgodę wszystkich stolic UE.

Drugie są zamrożone aktywa. Około 210 mld EUR unieruchomionych środków rosyjskiego banku centralnego znajduje się głównie w Euroclearze, brukselskiej izbie rozliczeniowej działającej pod belgijskim nadzorem prawnym. Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot publicznie odmówił traktowania tych pieniędzy jako środków dostępnych do wykorzystania w sposób zbliżony do konfiskaty (Euronews, Le Soir). Jeśli porozumienie zakładałoby finansowanie odbudowy Ukrainy rosyjskimi pieniędzmi, sama Belgia może ten proces spowolnić.

Trzecie są gwarancje bezpieczeństwa. UE zatwierdziła transzę 6,1 mld EUR na ukraińską obronę powietrzną (EEAS). Równolegle wielonarodowa Koalicja Chętnych przygotowuje siły do rozmieszczenia po ewentualnym rozejmie, a wspólne ćwiczenia zaplanowano na jesień (UK government). W obu przypadkach decyzje należą do poszczególnych państw, nie do Waszyngtonu.

USA mogą napisać projekt porozumienia. Nie mogą jednak samodzielnie dostarczyć Rosji zniesienia sankcji, przesądzić losu zamrożonych aktywów ani zagwarantować Ukrainie europejskiego parasola bezpieczeństwa. Ci, którzy mieliby za pokój zapłacić i później go egzekwować, nie zostali dopuszczeni do jego układania.

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
9/5/2026, 1:42:34 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260905_005005
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →