Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS02 / 08 · historia dnia3 min · 519 słów · 147 źródeł

USA tną bombowce strategiczne dla NATO

Napisane przez SIto brief AI · 1 czerwca 2026, 03:50
Jak powstała

A landscape of access remains for a force that is no longer there.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Amerykańskie wycofywanie się z Europy przyspiesza szybciej, niż zakładali sojusznicy. Najbardziej odczuwalne cięcia omijają przy tym jedyne prawne zabezpieczenie, które Kongres wprowadził właśnie po to, by ograniczyć takie ruchy. Waszyngton redukuje siły zadeklarowane w natowskim systemie planowania kryzysowego: liczbę bombowców strategicznych o połowę, myśliwców o jedną trzecią, a okrętów podwodnych do zera. Decyzje idą ścieżką wykonawczą, bez głosowania w Kongresie, więc europejskie stolice muszą szukać zastępstwa dla zdolności, których nie będą w stanie odtworzyć przed 2029 r.

Dwa kanały, tylko jeden z bezpiecznikiem

Aby zrozumieć niepokój w Europie, trzeba rozdzielić dwa rodzaje amerykańskiej obecności wojskowej. Pierwszy to żołnierze fizycznie stacjonujący na kontynencie, dziś około 80 000. Kongres wpisał do sekcji 1249 NDAA, czyli dorocznej ustawy autoryzującej wydatki obronne USA, dolny próg 76 000 żołnierzy. Poniżej tej liczby Pentagon musi poświadczyć wobec parlamentarzystów, że redukcje nie zaszkodzą bezpieczeństwu sojuszników. To zabezpieczenie najłatwiej opisać i dlatego najczęściej trafia do nagłówków.

Większe znaczenie operacyjne ma jednak NATO Force Model, czyli system zapisujący, jakie siły każde państwo obiecuje wysłać w razie kryzysu: w ciągu 10, 30 albo 180 dni od decyzji. Te zobowiązania pozostają w gestii administracji. Nie ogranicza ich żadna ustawa. Gdy 22 maja wysłannik Pentagonu Alexander Velez-Green briefował urzędników NATO, przedstawił właśnie cięcia w tej kategorii: bombowce o połowę, o jedną trzecią mniej myśliwców, zero okrętów podwodnych, mniej tankowców powietrznych i niszczycieli (CDE News). Pentagon potwierdził liczby, ale nie podał harmonogramu.

30 maja „Welt am Sonntag” podał, że redukcja ma przebiegać szybciej, niż wcześniej komunikowano, bez okresu przejściowego zakładanego przez europejskie rządy. Dyplomata NATO powiedział Reutersowi, że tempo „będzie zależało od zdolności innych do przedstawienia alternatyw”, dodając, że „nie wszystko jest jeszcze ostatecznie przesądzone, nawet w USA”.

Luki nie da się zasypać samymi pieniędzmi

Skala zastępstw, których potrzebuje Europa, wykracza poza bieżące budżety i możliwości przemysłu. IISS szacował w 2025 r., że odtworzenie amerykańskich zdolności konwencjonalnych w teatrze euroatlantyckim kosztowałoby 226-344 mld USD tylko w platformach, a w perspektywie 25 lat zbliżyłoby się do 1 bln USD. Według majowej oceny Instytutu Kilońskiego z 2026 r. sensowna, choć niepełna autonomia wymagałaby około 50 mld EUR rocznie przez dekadę. Sam niedobór myśliwców oznacza potrzebę 350-400 dodatkowych samolotów bojowych, których europejskie fabryki nie dostarczą przed połową lat 30.

Dwie reakcje pokazują, jak różnie stolice europejskie próbują dostosować się do tej zmiany. Francja rozszerza swój parasol nuklearny przez koncepcję „dissuasion avancée”, czyli wysuniętego odstraszania: państwa partnerskie korzystają z francuskiej gwarancji nuklearnej, ale nie mają współkontroli nad decyzją o użyciu broni. 27 maja Norwegia została dziewiątym państwem, które dołączyło w ramach porozumienia z Narwiku. W wymiarze konwencjonalnym Niemcy i Holandia przejmują odpowiedzialność dowódczą za obronę Estonii i Łotwy przez wspólny 1. Korpus Niemiecko-Holenderski. To bezpośrednie przesunięcie przywództwa w obronie Bałtyku z Waszyngtonu na Europejczyków.

Okno 2027-2029

Oba ruchy odsłaniają ten sam problem: czas. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego potwierdził prace nad krajowymi zdolnościami głębokiego rażenia, ale przyznał, że pierwsze efekty pojawią się „co najmniej za dwa lata”. Instytut UE Studiów nad Bezpieczeństwem ostrzega, że anulowane rozmieszczenie pocisków Tomahawk w Niemczech „usuwa kluczowy element odstraszania Europy” w okresie, który określa jako „lata wojskowej transformacji”. Carnegie Endowment wskazuje, że państwa bałtyckie obawiają się wycofania USA „zanim Europa zdoła wypełnić swoje luki obronne”.

Wszystkie oceny zbiegają się w jednym punkcie: najbardziej wrażliwym okresem będą lata 2027-2029, kiedy amerykańskie redukcje zaczną ważyć najmocniej, a europejskie zamienniki nadal będą odległe o kilka lat. Kolejny sprawdzian nadejdzie na początku czerwca podczas natowskiej Force Sourcing Conference, gdzie państwa europejskie mają zadeklarować, które amerykańskie luki zamierzają wypełnić. Waszyngton ustawił sekwencję tak, by sojusznicy stanęli przed prostym wyborem: publicznie zobowiązać się do zasypania braków, których jeszcze nie potrafią zasypać, albo przyjechać na lipcowy szczyt w Ankarze z pustymi rękami.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
6/1/2026, 2:55:29 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260601_015005
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology