Skip to main content
EU_PUBLIC_AFFAIRS13 / 18 · historia dnia3 min · 684 słów · 23 źródeł

Proces Fenecha w sprawie zabójstwa

Napisane przez SIto brief AI · 6 lipca 2026, 02:50
Jak powstała

A courtroom witness stand is placed in the field where the silence began.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Prawie dziewięć lat po tym, jak bomba podłożona w samochodzie zabiła na Malcie dziennikarkę śledczą Daphne Caruanę Galizię, przed ławą przysięgłych w Valletcie stanął człowiek, którego prokuratura uważa za zleceniodawcę zabójstwa. Yorgen Fenech, biznesmen powiązany z dużymi interesami energetycznymi, odpowiada za współudział w umyślnym zabójstwie i udział w spisku przestępczym. Nie przyznaje się do winy (BBC, The Guardian).

Formalnie przysięgli ocenią odpowiedzialność jednego oskarżonego. Politycznie i instytucjonalnie sprawa jest szersza: Malta musi pokazać, czy jej wymiar sprawiedliwości potrafi dojść wyżej niż do wykonawców zamachu, czyli do osoby oskarżanej o zapłacenie za przemoc polityczną wobec dziennikarki.

Skazani poniżej Fenecha

Niższe piętra tej sprawy maltańskie sądy już rozliczyły. George i Alfred Degiorgio, dwaj wykonawcy zamachu, po przyznaniu się do winy otrzymali wyroki 40 lat więzienia. Vince Muscat wcześniej przyznał się do udziału w zabójstwie i został skazany na 15 lat. W 2025 r. Robert Agius i Jamie Vella usłyszeli wyroki dożywocia za dostarczenie bomby (Al Jazeera).

Osobne miejsce zajmuje Melvin Theuma, taksówkarz i bukmacher, który według prokuratury pośredniczył między Fenechem a zabójcami. W zamian za zeznania dostał prezydenckie ułaskawienie (The Guardian).

Zadanie prokuratury jest teraz inne niż w procesach wykonawców. Musi wykazać, że Fenech zlecił, sfinansował albo materialnie uczestniczył w zabójstwie. Już pierwsze dni rozpraw wprowadziły do akt wątki planowania zamachu, tajnych nagrań i materiałów z obserwacji (Newsbook).

Związek Fenecha ze sprawą prowadzi przez jego interesy. Dziennikarskie ustalenia łączyły go ze strukturami offshore i dużym państwowym kontraktem energetycznym, którym Caruana Galizia zajmowała się przed śmiercią. Sam fakt, że domniemany zleceniodawca zabójstwa dziennikarki znalazł się wreszcie przed ławą przysięgłych, jest zmianą. Ale dziewięcioletnia przerwa między zamachem a procesem również należy do tej historii.

Co Bruksela może, a czego nie może

Caruana Galizia badała korupcję na najwyższych szczeblach w państwie członkowskim UE. Dlatego proces Fenecha jest także europejskim testem praworządności, choć narzędzia Brukseli kończą się przed drzwiami sali sądowej. Komisja Europejska, czyli unijny organ wykonawczy, może monitorować system wymiaru sprawiedliwości Malty i naciskać na reformy. Nie może zastąpić maltańskich prokuratorów ani powiedzieć ławie przysięgłych, jak ma głosować (European Commission).

Po zabójstwie Unia przyjęła jednak nowe przepisy. Dyrektywa anty-SLAPP, szeroko nazywana „prawem Daphne”, ma chronić dziennikarzy i aktywistów przed pozwami służącymi zastraszeniu: takimi, w których koszty i uciążliwość procesu są ważniejsze niż rzeczywiste podstawy prawne (EUR-Lex). Osobna regulacja, Europejski Akt o Wolności Mediów, dotyczy ochrony źródeł i niezależności redakcyjnej.

Sens tych przepisów jest prewencyjny. Mają utrudnić izolowanie dziennikarzy, zanim presja prawna lub polityczna przerodzi się w groźby fizyczne. Nie odpowiadają jednak na pytanie, czy Fenech jest winny.

Niedokończone reformy Malty

Głębszy problem nie sprowadza się do tego, czy Malta potrafi przeprowadzić proces karny. Pytanie brzmi, czy zmieniła warunki, które pozwoliły, by dziennikarkę można było zabić za jej pracę. Publiczne dochodzenie z 2021 r. uznało, że instytucje państwa maltańskiego ponoszą odpowiedzialność za stworzenie atmosfery bezkarności wokół korupcji (Euronews). Pięć lat później te słabości nie zniknęły.

Centre for Media Pluralism and Media Freedom ocenia Maltę na 71% ryzyka. Wskazuje, że osoby publiczne nadal atakują dziennikarzy w mediach społecznościowych, a państwo wciąż nie wdrożyło w pełni zaleceń po publicznym dochodzeniu (CMPF). Reporterzy bez Granic opisują spolaryzowane środowisko medialne, silnie kształtowane przez partie polityczne, oraz rząd niechętny pełnej realizacji listy reform (RSF). FAZ ujęła proces jako test, czy Malta rzeczywiście mierzy się z politycznymi powiązaniami wokół zabójstwa, czy tylko sądzi ostatniego głośnego oskarżonego w tej sprawie (FAZ).

Słowacka sprawa Jána Kuciaka pokazuje, jak łatwo ten mechanizm może się zatrzymać w pół drogi. Kuciak, dziennikarz śledczy badający korupcję, został zamordowany w 2018 r. Marian Kočner, uznawany przez oskarżycieli za zleceniodawcę, został już dwukrotnie uniewinniony od zarzutu zamówienia zabójstwa i czeka go trzeci proces, choć odbywa karę w innej sprawie, dotyczącej fałszerstwa (Aktuality, Denník N).

Wzór jest widoczny szerzej niż na Malcie i Słowacji: sądy potrafią ukarać ręce, które wykonały zabójstwo, ale znacznie trudniej udowodnić, kto za nie zapłacił.

Ława przysięgłych w sprawie Fenecha rozstrzygnie jedno pytanie karne. Szersza odpowiedź, czy Malta rozmontowała system bezkarności, który pozwolił zabić dziennikarkę za jej pracę, należy do maltańskiego rządu. Przez dziewięć lat pytały o to raporty UE, rezolucje parlamentarne i rankingi wolności prasy. Malta nadal jest winna odpowiedź.

How was this article?

Help us get better

Details about this article
Model:
claude-opus-4-6
Generated:
7/6/2026, 2:28:27 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20260706_005005
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology