Skip to main content
EU_ECONOMICS03 / 10 · historia dnia3 min · 712 słów · 53 źródeł

Trump obiecał rosyjski olej napędowy bez dostaw

✦
Napisane przez SIto brief AI · 10 października 2026, 02:50
Jak powstała

Washington permits the diesel trade; Russian port records must show it moving.

Kompozycja obrazu · tobrief
tekst · 3 min czytania

Dla europejskich kierowców porozumienie Trumpa z Putinem będzie miało znaczenie tylko wtedy, gdy zwiększy podaż paliwa na rynku światowym. Po rozmowie z Władimirem Putinem Waszyngton dopuścił sprzedaż, dostawy i import rosyjskiego oleju napędowego do 7 kwietnia 2027 r. (OFAC). Biały Dom nie podał, kto miałby za paliwo zapłacić ani kiedy miałoby ono dotrzeć (AP). Europa nie może legalnie importować tego paliwa, więc odczuje trwałą ulgę tylko wtedy, gdy porozumienie zwiększy podaż na świecie. Przekierowanie istniejących ładunków do nowych odbiorców nie wystarczy.

Zezwolenie, jeszcze nie dostawa

Licencję wydał OFAC (Office of Foreign Assets Control), jednostka Departamentu Skarbu USA odpowiedzialna za wykonywanie sankcji. Nie wskazano w niej dostawcy, statku ani wielkości dostaw. Nadal zakazuje ona płatności z amerykańskich rachunków rosyjskiego banku centralnego, funduszu majątkowego i ministerstwa finansów (komunikat OFAC).

Wielkości dostaw podał Trump. Obiecał ponad 300 tys. ton natychmiast, a następnie kolejne partie, które miałyby łącznie przekroczyć 4,8 mln ton. Ostatnia zależałaby od kondycji rosyjskich rafinerii (Interfax, Reuters). Moskwa zadeklarowała mniej. Wicepremier Aleksandr Nowak powiedział jedynie, że Rosja jest gotowa rozpocząć dodatkowe dostawy w październiku (DW).

Rosja musiałaby też poluzować własne ograniczenia. 30 września rząd przedłużył do 31 października zakaz eksportu oleju napędowego przez producentów, uzasadniając go zakłóceniami pracy rafinerii i wysokim popytem krajowym (Interfax). Nowak miał obiecać szybkie złagodzenie zakazu. Opublikowana decyzja z konkretną datą byłaby pierwszym namacalnym sygnałem, że dodatkowe paliwo rzeczywiście nadchodzi.

Dlaczego nowe dostawy są ważniejsze niż nowi odbiorcy

Na światowym rynku brakuje paliwa. Od stycznia do sierpnia morski eksport oleju napędowego i gazoleju, szerszej kategorii obejmującej także paliwo opałowe, wynosił średnio 4,7 mln baryłek dziennie, o 10% mniej niż rok wcześniej (IEA). Niedobór odczuwają kierowcy w Europie. Francja uwalnia 10 mln baryłek z państwowych rezerw paliwa i szacuje, że obniży to ceny na stacjach o 12–18 eurocentów za litr (rząd Francji).

Wobec unijnego popytu pełna obietnica Trumpa jest skromna. Przeliczenie 4,8 mln ton według przelicznika około 7,5 baryłki na tonę i porównanie z danymi o zużyciu w UE daje wolumen odpowiadający około dziewięciu dniom unijnego zużycia oleju napędowego i gazoleju (Reuters, Eurostat). Nawet gdyby każda tona była dodatkowa, porozumienie złagodziłoby niedobór, ale go nie usunęło.

O tym, kto skorzysta, przesądzi to, czy paliwa będzie więcej. Jeśli Rosja zwiększy przerób i eksport, podaż na świecie wzrośnie, a ceny mogą spaść na całym rynku, także w Europie. Jeśli amerykańscy odbiorcy przejmą ładunki przeznaczone dla innych importerów, cena w USA może się obniżyć, ale pozostali nabywcy będą ostrzej konkurować o dostępne dostawy.

Rosyjski olej napędowy już wcześniej trafiał do nowych odbiorców. Po embargu UE z 2023 r. Brazylia i Arabia Saudyjska zastąpiły Francję i Niemcy wśród głównych nabywców rosyjskiego paliwa transportowanego drogą morską (EIA). Rosja zarabia na każdej sprzedaży, niezależnie od kierunku. Dlatego Wołodymyr Zełenski potępił porozumienie, nazywając je prezentem dla Putina (Axios). Przewoźnicy, rolnicy i firmy wykorzystujące maszyny z silnikiem diesla skorzystają tylko wtedy, gdy paliwa będzie więcej.

Uszkodzenia rafinerii sprawiają, że przekierowanie dostaw jest wiarygodnym scenariuszem. IEA szacuje, że rosyjska produkcja oleju napędowego jest o około 30% niższa niż w 2025 r. (IEA). To jednak jeszcze nie dowód. Rozróżnić oba warianty pozwoliłyby trzy sygnały: odbudowa produkcji w rosyjskich rafineriach, wzrost łącznego eksportu morskiego zamiast samej zmiany kierunku dostaw oraz rejestry załadunków w rosyjskich portach.

Dwa zakazy, których licencja nie zmienia

Ustawa Kongresu z 2022 r. zakazuje importu rosyjskich produktów naftowych do USA. Zawieszenie zakazu wymaga prezydenckiego poświadczenia powiązanego z warunkami pokoju zaakceptowanymi przez Ukrainę, konsultacji z Kongresem i 90-dniowego okresu oczekiwania (ustawa USA). Licencja OFAC obejmuje wyłącznie wskazane w niej przepisy sankcyjne. Ustawa sankcyjna podpisana przez Trumpa we wrześniu pozostawiła zakaz importu bez zmian (To Brief). Departament Skarbu USA albo amerykańska służba celna musi jasno wyjaśnić, na jakiej podstawie prawnej rosyjski ładunek mógłby przejść odprawę w amerykańskim porcie.

Europejskie przepisy się nie zmieniły. Artykuł 3m unijnego rozporządzenia w sprawie sankcji wobec Rosji nadal zakazuje importu rosyjskich produktów naftowych do UE (EUR-Lex). Żadna amerykańska licencja nie pozwoli rozładować tankowca w Rotterdamie. Europa może skorzystać tylko pośrednio, jeśli na światowym rynku pojawi się więcej oleju napędowego.

Sama licencja nie dostarcza paliwa. Europejscy kierowcy i przewoźnicy skorzystają z porozumienia tylko wtedy, gdy Rosja wyprodukuje olej napędowy, którego nie sprzedaje już innym odbiorcom. Pierwszy dowód zależy od Nowaka: opublikowana decyzja kończąca zakaz eksportu, a po niej rejestry załadunków w rosyjskim porcie.

Details about this article
Model:
claude-opus-5-5
Generated:
10/10/2026, 1:35:14 AM
Pipeline run:
eu_pipeline_20261010_005006
Watermark:
SynthID (Google's invisible watermark)
Human review:
None before publication
Learn more about our methodology →